500 złotych za sople

15:11 czw. 07-01-2010 — Tzebr

A A A

500 złotych za sople

Odśnieżenie dachu jest obowiązkiem administratora budynku. Pilnuje tego Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Do usunięcia sopli i nawisów śnieżnych może zobowiązać straż miejska. Do oczyszczenia dachu - nie.

Zima w pełni. Dużo śniegu już spadło i według synoptyków ma być go jeszcze więcej. Odpowiednie służby mają prowadzić nadzór nad odśnieżaniem dachów na obiektach wielkopowierzchniowych. Okazuje się, że więcej jest słów niż pracy.

- Prowadzimy ewidencję wszystkich obiektów wielkopowierzchniowych na terenie całego województwa - mówi Jakub Grzegorczyk, Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Białymstoku. - Każdy właściciel, zarządca, administrator takiego budynku jest odwiedzany przez służby nadzoru budowlanego i uświadamiany o ciążącym na nim obowiązku odśnieżania dachu, a także przeprowadzenia dwa razy w roku przeglądu technicznego całego budynku. Po przeglądzie jest zobowiązany przesłać nam raport z takiej kontroli. Monitorujemy to i w przypadku, gdy raport do nas nie dotrze, wysyłamy inspektora w celu kontroli.

- Każdy dach ma indywidualne cechy wytrzymałościowe - wyjaśniał mówił inspektor.  -Jeden utrzyma pół metra śniegu, drugi nawet dwa i pół. To, przy jakiej ilości śniegu należy oczyścić dach, jest określone w dokumentacji obiektu. Nie mamy prawnych narzędzi, które pozwalają nam karać za nie odśnieżenie dachu. Mamy prawo wejść na dach, ale nie jest to też naszym prawnym obowiązkiem.

- Dlaczego na przykład Straż Miejska nie może skontrolować budynku przemysłowego? Oni mają takie same kompetencje jak my - zakończył Jakub Grzegorczyk.

Kto i za co jest odpowiedzialny

Tymczasem st. insp. Jacek Pietraszewski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Białymstoku zaprzeczył sugestii, że strażnicy mogą kontrolować obiekty wielkopowierzchniowe i karać za zaśnieżony dach. 
- Nie mamy uprawnień do kontroli obiektów wielkopowierzchniowych - twierdzi. - Naszym obowiązkiem jest kontrolowanie czy na sklepach, domach mieszkalnych, lokalach usługowych nie ma nawisów śnieżnych lub sopli. To jest w naszych kompetencjach. Ale na dachy wchodzić nie możemy. Z tego, co mi wiadomo, taki obowiązek ciąży z polecenia wojewody na Inspektoracie Nadzoru Budowlanego.

Kolejny telefon - tym razem do biura wojewody podlaskiego.

-Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który nadzoruje obiekty o dużej powierzchni, dwa razy w roku zleca ich właścicielom przegląd techniczny budynku i bezpieczeństwo jego użytkowania - wyjaśnia z kolei Jolanta Gadek, rzecznik wojewody. - Zobowiązuje też właściciela do przesłania informacji, jak taka kontrola wypadła. Jeżeli nie otrzyma sprawozdania, zleca pracownikom inspektoratu kontrolę tego obiektu. Przed sezonem zimowym inspektorat dodatkowo rozsyła do właścicieli, administratorów i zarządców tych budynków informację przypominającą o obowiązku odśnieżania dachów.

- W przypadku, gdy jest bardzo dużo śniegu i pojawia się obawa, że może wystąpić zagrożenie, wszystkie służby są zobowiązane do działania - podkreśla Jolanta Gadek. -Wojewoda może zalecić w takiej sytuacji dodatkowe kontrole. Przeprowadza je Inspektorat Nadzoru Budowlanego i straż pożarna. Również policja może w nich uczestniczyć. W ubiegłym roku takie kontrole się odbywały, w tym nie ma jeszcze takiej potrzeby. Kary w postaci na przykład mandatów za niewywiązanie się z obowiązku odśnieżania mogą wystawiać wszystkie służby do tego uprawnione: straż pożarna, straż miejska, Inspektorat Nadzoru Budowlanego, policja. Ich wysokość ustalona jest w kodeksie wykroczeń.

Służby sobie, urzędnicy sobie

- Wspieramy nadzór budowlany przy przeprowadzaniu kontroli na dachach, ale nie możemy wystawić mandatu za niedopełnienie obowiązku zgarnięcia śniegu z obiektu - mówi kpt. Marcin Janowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku zapytany o wysokość takich mandatów. - W naszych kompetencjach leży karanie za nieprzestrzeganie przepisów ochrony przeciwpożarowej.

Wracamy więc z pytaniem do straży miejskiej.
- Po wcześniejszej rozmowie z panią sprawdziliśmy i zgodnie z rozporządzeniem wojewody podlaskiego odśnieżanie dachów kontrolują: policja, straż pożarna i Inspektorat Nadzoru Budowlanego - wyjaśnia tym razem Joanna Szerenos Pawlicz. - My odpowiadamy za nawisy śnieżne i sople. Jeżeli nasz strażnik przechodzi na przykład obok apteki lub sklepu i widzi zwisające z dachu sople i nawisy, zwraca się do właściciela tego obiektu i obliguje do zrobienia porządku. Jeżeli właściciel się z tego nie wywiąże, strażnik może wystawić mu mandat w wysokości do 500 zł. Nie mamy uprawnień do kontroli dachów i wystawiania mandatów z tego tytułu.

Co więc z resztą mandatów?

- Ustaliłam ze strażą pożarną, że oni tylko wspierają kontrole dachów, ale mandatów nie wystawiają - Jolanta Gadek ma już informacje. - W trybie administracyjnym kary wyznacza Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Konsekwencje są wyciągane wtedy, gdy podczas kontroli doraźnej, gdy specjalnie powołany zespół składający się ze inspektorów budowlanych, strażaków, a często i asysty policji stwierdzi nieprawidłowości lub stan zagrożenia. Po zeszłorocznych kontrolach możemy stwierdzić, że nie było uchybień, właściciele obiektów dostosowują się do ciążących na nich obowiązków.

Będzie katastrofa, będą konsekwencje

Po tej rozmowie nadal nie wiemy, jakie konsekwencje prawne ponosi administrator budynku, który nie odśnieżył dachu.

- Odśnieżać to należy chodniki. Dachy się odśnieża, gdy zwały sniegu zagrażają konstrukcji obiektu - zaznacza Jakub Grzegorczyk z Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanegow w kolejnej rozmowie. - Dobrze skonstruowany budynek powinien utrzymać ciężar śniegu. W projekcie obiektu jest instrukcja użytkowa, która określa dopuszczalne obciążenie dachu. Zaznaczone jest w niej jaki ciężar świeżego, mokrego lub zlodowaciałego śniegu dach utrzyma i kiedy należy go usunąć. Zarządca budynku ma obowiązek utrzymania obiektu w należytym stanie technicznym i estetycznym i do jego obowiązków należy wyeliminowanie zagrożenia, jeżeli się ono pojawi. Nie jesteśmy w stanie skontrolować wszystkich dachów. Jeżeli dochodzi do zagrożenia, czyli na przykład zawalenia się konstrukcji, mamy obowiązek zgłosić sprawę do prokuratury. Nie panikujmy. Śniegu nie jest dużo i nie stanowi on zagrożenia. Bardziej niebezpieczny jest ten zalegający wokół budynków, a nie ten na dachu.

I jeszcze raz Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku. Postępowanie w sytuacji, gdy niedopełniony został obowiązek odśnieżenia dachu budynku o dużej powierzchni wyjaśnia rzecznik prasowy podinsp. Andrzej Baranowski:
- Nadzór nad odśnieżaniem dachów sprawuje Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Może on nakazać właścicielowi takiego obiektu uprzątnięcie dachu, gdy stwierdzi, że stanowi to zagrożenie. Gdy ten się nie dostosuje i nie wypełni zalecenia, inspektor może powiadomić o tym policję. My w przypadku takiego zgłoszenia wszczynamy postępowanie.
W naszych kompetencjach, podobnie jak straży miejskiej, jest nadzorowanie tego, czy właściciele małych obiektów handlowych lub usługowych dbają o usuwanie nawisów śnieżnych i sopli. Niewypełnianie tego obowiązku jest wykroczeniem za które możemy dać pouczenie, wystawić mandat lub skierować wniosek do sądu. Ale obiekty wielkopowierzchniowe i nadzór nad nimi to kompetencja nadzoru budowlanego.

Komentarz

Jeżeli Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego uspokaja, że nie ma powodów do paniki i żadna katastrofa budowlana na terenie naszego województwa z powodu śniegu nam nie grozi - pozostaje nam w to uwierzyć. Możemy też mieć nadzieję, że gdy śniegu pojawi się jeszcze więcej, rozpoczną się kontrole, do których zobowiązuje się wojewoda. Ale póki co, największe zaufanie okażmy właścicielom dużych obiektów, którzy zapewniają, że z obowiązku odśnieżania należycie się wywiązują. Bo na urzędników - jak widać - nie mamy co liczyć.
 

Olga Prusińska
olga.prusinska@mediaregionalne.pl
tel. 85 748 74 12
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.7 (3 głosy)