Białystok. Prawie sześćdziesiąt firm interesuje się strefą ekonomiczną
Białystok. Prawie sześćdziesiąt firm interesuje się strefą ekonomiczną
Cieszę się, że w Białymstoku powstała podstrefa Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej – powiedział Jan Nikołajuk, właściciel firmy Elmech. – Po dzisiejszym spotkaniu wiem już, że warto do niej przystąpić. Prawdopodobnie zdecyduję się na rozbudowę mojej fabryki na tym terenie.
Wczoraj odbyło się spotkanie, podczas którego białostoccy przedsiębiorcy i samorządowcy mogli dowiedzieć się, jakie korzyści daje prowadzenie działalności produkcyjnej w białostockiej podstrefie SSSE.
– Lokalne firmy z Białegostoku i okolic mają bardzo duży, niewykorzystany dotąd potencjał rozwojowy – mówił Wojciech Kierwajtys, wiceprezes zarządu SSSE. – Mogą one inwestować w strefie i korzystać z ulg oraz zwolnień. I chcemy je do tego przekonać.
Decyzja o utworzeniu w Białymstoku podstrefy SSSE została podjęta w 2008 roku. Powstała na terenie o powierzchni 30 ha. Znajduje się między ulicami: Mickiewicza, Borsuczą, Myśliwską i Solnicką. Miasto wydało na jej utworzenie prawie 35 mln zł. Do tej pory na inwestowanie na tym obszarze zdecydowała się tylko jedna firma – drukarnia Master Press SA z Olsztyna.
Zobacz: Olsztyński Masterpress kupił działki w białostockiej podstrefie SSSE
Jak powiedział Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, przygotowywane są zmiany dotyczące zasad nabywania działek na obszarze podstrefy. W wyniku przetargu będą one przekazywane w użytkowanie wieczyste. Inwestor na początek będzie musiał zapłacić za działkę tylko 25 procent jej wartości, więcej pieniędzy zostanie mu na rozwój firmy.
Mirosław Leśniewski z Izby Przemysłowo-Handlowej uważa, że strefa ma szanse osiągnąć sukces.
– Białystok to duże miasto, które do tej pory omijały duże inwestycje – mówił. – Teraz jest szansa, aby to zmienić.



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati