CHOG. Miód kurpiowski w Unii - tradycyjny produkt chroniony
CHOG. Miód kurpiowski w Unii - tradycyjny produkt chroniony
Andruty kaliskie, rogal świętomarciński i smakołyk z nowogrodzkiego ula. Co je łączy? To zarejestrowane w UE tradycyjne polskie produkty „ChOG”.
Pszczelarze z łomżyńskiego, by móc nazwać swój miód „kurpiowskim”, muszą pozyskiwać go na terenie gmin Zbójna, Nowogród lub Turośl. Inaczej działają wbrew prawu. W tym tygodniu Komisja Europejska zaakceptowała bowiem decyzję o objęcie go unijnym „chronionym oznaczeniem geograficznym”. Tego samego dnia na liczącą przeszło 900 pozycji listę tradycyjnych produktów chronionych w UE trafiła także „Fasola Korczyńska”.
Zobacz: Unia docenia naszą słodycz
Bartnictwo na Kurpiach
ma liczącą kilka wieków tradycję. Pszczelarze z Puszczy Białej i z Puszczy Zielonej nie musieli odrabiać pańszczyzny: zamiast tego dostarczali na stół królewski miody, w których zasmakowali władcy Polski.
– Być może właśnie dlatego kurpiowskie miody zyskały taki rozgłos – zastanawia się Jan Magdaleński z Kuzi (gm. Zbójna), który pszczelarskie tradycje przejął po ojcu, a od 1983 r. sam dogląda swej pasieki.
Pszczelarz z Kuzi pozyskuje głównie wielokwiat: znajdziemy tu i mniszek, i białą koniczynę, ale też jagodę. Kiedyś królowała gryka, teraz o nią trudno. W tym roku jest szansa, że uda się odwirować miód wrzosowy.
Nazwa „Miody Kurpiowskie”
świadczy o wysokiej jakości produktu. Ale równie smaczne i dobrej jakości miody możemy kupić od łomżyńskich pszczelarzy.
– Przede wszystkim trzeba mieć zaufanie do pszczelarza – zauważa Dariusz Wasilewski, prezes Regionalnego Związku Pszczelarskiego w Łomży. – Pamiętajmy, że na etykietce musi być data rozlewu, termin przydatności do spożycia, gatunek miodu i dane pszczelarza. Przy zakupie kierujmy się też zapachem i smakiem.
Nie daj sie nabrać
Bartnicy słynęłi niegdyś z takiej uczciwości, że na sądach byli zwalniani z przysięgi. Dziś uczciwym pszczelarzom krecią robotę robią ci, którzy przegrzewają miód, wychodząc na przeciw oczekiwaniom... klientów. Część z nich wciąż bowiem sądzi, że krystalizacja świadczy o niskiej jakości produktu. Jest na odwrót. A przegrzanie miodu zabija niestety to, co najcenniejsze: enzymy.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Zgłoś nadużycie
- Wersja do wydruku



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati
Komentarze
Miodek
Już od kilku lat kupuję miód z "Pasieki pod Dębami" u pana Darka i muszę przyznać, że jest to najlepszy miód jaki w życiu jadłem!!
Anonim
Również zgodzę się z powyższym opisem.. Miód pana Dariusza Wasilewskiego jest jak najbardziej najwyższej jakości!!!
Pysznosci ;)
Potwierdzam w 100 procentach ze wyroby Dariusza Wasilewskiego sa najlepszej jakosci ;)