Dobre wiadomości dla konsumentów - w przyszłym roku żywność nie powinna podrożeć!
Dobre wiadomości dla konsumentów - w przyszłym roku żywność nie powinna podrożeć!
Nie będzie tak źle. Ceny żywności nie powinny rosnąć – uspokaja Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. W przyszłym roku żywność wcale mocno nie podrożeje. Niektóre artykuły, takie jak wieprzowina czy drób powinny być nawet tańsze. Więcej możemy zapłacić za artykuły mleczarskie, krajowe owoce i ziemniaki.
Nie ma przesłanek ku temu, by żywność miała masowo drożeć – zapewnia Krystyna Świetlik. – Chyba, że zdarzy się taka sytuacja, że w celu ratowania finansów publicznych, zostanie podniesiony VAT.
Z pewnością nie powinny rosnąć ceny chleba i innych artykułów zbożowych. Bo zbiory zbóż były bardzo dobre nie tylko w Polsce. Jak mówi specjalistka z IERiGŻ, w niektórych regionach kraju ceny pieczywa nawet nieznacznie spadły. To ciekawe, bo do tej pory pieczywo systematycznie drożało, mimo że ceny zbóż systematycznie spadały. Tłumaczono to wzrostem innych kosztów produkcji, np. paliwa.
– W sytuacji, kiedy ziarno jest tanie, a popyt na pieczywo spada, jego ceny powinny być stabilne – mówi Krystyna Świetlik.
Tańszy schabowy
Dobre dla konsumentów wiadomości płyną także z rynku mięsa. Nie grożą nam podwyżki wieprzowiny i drobiu. Przeciwnie, powinny one być tańsze. Jest to bardzo ważne, bo jak się okazuje, na mięso wydajemy 26 proc. kwoty przeznaczanej na zakup żywności.
W tym roku ceny wieprzowiny rosły, bo był tzw. świński dołek – czyli spadek produkcji. Ale w przyszłym roku będziemy mieć do czynienia ze świńską górką – pogłowie trzody chlewnej znacznie się zwiększy. Podobnie będzie w Europie.
– A więc ceny wieprzowiny nie wzrosną, a spadną – mówi Krystyna Świetlik. – Podobnie będzie z cenami drobiu.
Bo spodziewany jest spadek produkcji drobiu. Poza tym ceny kurcząt powiązane są z cenami wieprzowiny. Jeśli ta jest droga, drożeje również drób. A teraz widzimy, że drób już zaczyna tanieć.
Według specjalistki z IERiGŻ nie powinny drożeć ryby i owoce z importu. Bo w przyszłym roku spodziewany jest wzrost wartości złotego, a więc import będzie tańszy.
Nabiał w górę
A co może podrożeć? Należy liczyć się z tym, że mogą pójść w górę ceny artykułów mleczarskich. Bo na rynkach światowych zaczynają już one drożeć.
– Nie będzie to jednak znacząca podwyżka – mówi Krystyna Świetlik. – Wyniesie kilka procent.
Co powinno podrożeć najbardziej? Produkty importowe, czyli sery żółte. Ale należy się spodziewać także wzrostu cen masła.
Ten rok był bardzo nieudany pod względem zbiorów ziemniaków. Nie sprzyjała aura, plantacje zaatakowała zaraza i plony były dużo mniejsze. Dlatego też wzrost cen kartofli nie powinien nas zdziwić.
Podrożeć mogą też jabłka, bo zebrano ich mniej niż przed rokiem.
Kryzys nie służy podwyżkom
Według Krystyny Świetlik czynnikiem wyhamowującym wzrost cen żywności będzie mniejszy popyt. Trzeba pamiętać, że ludzie teraz mają mniej pieniędzy. A więc podwyżki, zwłaszcza jeśli są nieuzasadnione, nie powinny mieć racji bytu.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Zgłoś nadużycie
- Wersja do wydruku



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati