Egzamin po nowemu

17:19 pt. 12-06-2009 — pwalczak

A A A

Egzamin po nowemu

Dwukrotne nieprawidłowe wykonanie pierwszego zadania na placu manewrowym (ruszanie i jazda pasem ruchu) to automatyczny koniec egzaminu.

Zmieniły się niektóre zasady egzaminów na prawo jazdy. Najważniejsza z nich, to możliwość zakończenia egzaminu już po 25 minutach. Wcześniej było to 40.

Zmiany były planowane od dawna. Jednak dopiero kilka dni temu, 9 czerwca, weszły w życie.
- Jeśli osoba zdajaca egzamin wykona wszystkie zadania poprawnie, egzaminator mozę podjać decyzję o powrocie do WORD-u - mówi Jan Owsieniuk, kierownik działu egzaminowania Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białymstoku. -Ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy - podczas powrotu nadal trwa egzamin i jeśli wtedy zdarzy się jakis błąd kierujacego, stwarzajacy zagrozenie w ruchu drogowym, to ten egzamin zostanie przerwany.

Idzie ku lepszemu

Jednak zdaniem Jana Owsieniuka wprowadzenie krótszego czasu trwania egzaminu, w gruncie rzeczy nie zmienia zbyt wiele. Wcześniej i tak kończył się on w podobnym czasie, a kolejne 10 minut zajmował powrót do WORD-u. Więc w praktyce nic się nie zmieniło.
Jednak z takiego rozwiązania zadowoleni są instruktorzy nauki jazdy.
- Skoro przyszły kierowca może wszystkie zadania skończyć wcześniej i dzięki temu szybciej skończyć egzamin to bardzo dobrze - twierdzi Tadeusz Piotrowski, prezes Społecznego Stowarzyszenia Szkolenia Kierowców w Białymstoku. - Bo po co dłużej męczyć zdającego?

Losowanie zadań

To jednak nie koniec zapisów w nowelizacji rozporządzenia ministra infrastruktury dotyczącego szkolenia i egzaminowania kierowców. Dużym ułatwieniem dla przyszłych kierowców ma być skrócenie pierwszego z zadań wyznaczanych kierowcom, jeszcze na placu manewrowym. Do tej pory zdający musiał wskazać 14 elementów w samochodzie - sprawdzić działanie wszystkich świateł i ustalić poziom płynów w aucie. Teraz musi wskazać jedynie dwa elementy. Ma na to pięć minut.
- Losuje się po jednej karcie z dwóch grup - wyjaśnia Jan Owsieniuk. - Trzeba będzie wskazać działanie tylko jednych świateł i pokazać jeden z płynów eksploatacyjnych pojazdu.
Jak ocenia Tadeusz Piotrowski, to świetny pomysł. Jego zdaniem, wcześniej zdajacy musiał "biegać" wkoło samochodu, by pokazać każdy z elementów, przez co niepotrzebnie się stresował, a w efekcie popełniał błędy.

Informacja na bieżąco

Trzecia z wprowadzonych zmian to zakończenie egzaminu od razu po dwukrotnym nieprawidłowym wykonaniu pierwszego zadania, czyli ruszaniu i jazdy pasem ruchu. Co więcej, egzaminator ma obowiązek informować na bieżąco o popełnianych błędach.
- Jeśli kursant robi błąd podczas jazdy, to powinien od razu o tym wiedzieć, a nie jeździć z przekonaniem, że wszystko jest w porządku - twierdzi Tadeusz Piotrowski. - Po popełnieniu drugiego takiego samego błędu, egzamin zostanie przerwany, więc dobrze, że przyszły kierowca ma teraz taką świadomość.

Piotr Walczak
pwalczak@prasapodlaska.pl
Fot. Archiwum
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (2 głosy)