Giełda przy Andersa: To był bardzo dobry rok.
Giełda przy Andersa: To był bardzo dobry rok.
Jak tylko mróz trochę zelżeje, ruszymy pełną parą i czterdzieści dwa nowe pawilony staną na swoim miejscu - zapowiada Karol Tylenda. prezes Podlaskiego Centrum Rolno - Towarowego SA w Białymstoku.
Strefa Biznesu: Ubiegły rok przyniósł wielkie zmiany na Giełdzie Rolno-Towarowej w Białymstoku.
Karol Tylenda: Rzeczywiście. Rozwinęliśmy się bardzo mocno. Przede wszystkim rozszerzyliśmy asortyment. Początkowo giełda była kojarzona tylko z warzywami, owocami i spożywką, teraz jest to miejsce uniwersalne, gdzie można kupić odzież, obuwie, a w niedzielę nawet zwierzęta. To taka nasza „galeria przy Andersa”.
SB: Zapowiadał Pan, że w nowym roku mają powstać nowe pawilony. Co z nimi?
KT: Mamy już wykonawcę robót i w tej chwili jesteśmy na etapie robienia fundamentów. To zajmuje najwięcej czasu. Niestety część prac zatrzymała pogoda, ale jak mróz trochę zelżeje, to ruszymy pełną parą i czterdzieści dwa nowe pawilony staną na swoim miejscu. Są jeszcze prowadzone rozmowy z przyszłymi najemcami, ale wiemy już, że przeniesie się do nas część kupców z hali mięsnej przy ulicy Bema.
Brakuje nam natomiast dodatkowych linii autobusowych - powinno być więcej kursów w pobliże giełdy.
SB: A jakie poza tym macie plany na ten rok?
KT: Chcemy przeznaczyć pod działalność część łącznika między obecną a nową halą. Jest to około sześćset metrów kwadratowych. Powstaną też dodatkowe miejsca parkingowe. Mam nadzieję, że w pełni rozwiniemy też sprzedaż w niedzielę. Docieraja do nas opinie, że jest to potrzebne.
Jesteśmy optymistycznie nastawieni do tego, co przyniesie przyszłość.
SB: Dziękuję za rozmowę.



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati