Gorący biznes. Oni zarabiają na upałach.

18:42 śr. 14-07-2010 — Tzebr

A A A

Gorący biznes. Oni zarabiają na upałach.

Dynamika sprzedaży lodów na polskim rynku (w mln zł). Źródło: Nielsen

Kompania Piwowarska. Krynka. Wodociagi Białostockie. Tu widać skutki upałów. Wysokie temperatury powodują, że pijemy więcej wody mineralnej, soków oraz piwa. Z upałów cieszą się również właściciele lodziarni.

Mamy bardzo duży wzrost produkcji i sprzedaży napojów – mówi Krzysztof Jaroszewicz, kierownik wytwórni wód i napojów Spółdzielni Produkcyjno-Handlowej Krynka. – Miesiące letnie przeważnie obfitują we wzrost spożycia wód i napojów, ale ostatnie dni są naprawdę dobre. Najlepiej sprzedaje się woda gazowana w butelkach o pojemności od pół do dwóch litrów, a także w pięcio- i sześciolitrowych baniakach.

Zobacz: Białystok. Bella Vita. Sposob na biznes w centrum miasta.

Sprzedawcy lodów również nie mają powodów do narzekania. Przybywa lodziarni i smakoszy tych produktów.
– Najlepiej jest w weekendy – przyznaje pani Iwona z lodziarni w centrum Białegostoku. – Najlepiej sprzedają się lody o kwaśnym smaku.

Zobacz także. Białystok. Anna Strzałkowska otworzyła Nasz Naleśnik w lokalu Galerii Win

W okresie letnim zadowoleni są też sprzedawcy i producenci piwa, którzy ostatnio narzekali na kryzys.
– Obecnie sprzedaż piwa idzie pełną parą – mówi Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Kompanii Piwowarskiej. – Mamy nadzieję, że lato będzie niezbyt upalne, ale za to długie. To pomoże rynkowi piwnemu przynajmniej częściowo odrobić dotkliwe straty, jakie przyniosła tegoroczna deszczowa wiosna.
Browary nadal też odczuwają ubiegłoroczną podwyżkę akcyzy, w wyniku której wzrosły jego ceny. W 2009 roku sprzedaż piwa zmalała w naszym kraju o ok. 10 proc.

Duże upały to także zarobek dla wodociągów. W lipcu tego roku z ujęć i stacji uzdatniania wody pompowanych jest przez Wodociągi Białostockie do sieci wodociągowej średnio 40-45 tys. metrów sześciennych wody dziennie.
– Podczas trwających upałów odnotowujemy pewien wzrost produkcji wody – mówi Krzysztof Kita, specjalista ds. informacji w Wodociągach Białostockich. – Przedwczoraj osiągnęła ona największą dotychczas wartość, czyli 52 tysiące metrów sześciennych na dobę. Te wielkości ulegają jednak wahaniom, obniżając się w niedzielę. Również z uwagi na okres wyjazdów urlopowych średnie zużycie wody nie rośnie radykalnie.

Magdalena Szymańska
Piotr Walczak
redakcja@prasapodlaska.pl
tel. 85 748 95 42
Nie oddano jeszcze żadnego głosu