Hajnówka - nowe podatki
Hajnówka - nowe podatki
Zgodnie z propozycją burmistrza Anatola Ochryciuka, przyszłoroczne podatki w Hajnówce wzrosną o ponad 3 proc., czyli o wysokość inflacji.
Przeciwni podwyżce byli radni z klubu PiS oraz radny Grzegorz Surel z białoruskiego klubu radnych. Radny klubu PiS, Bogusław Łabędzki złożył wniosek o równe potraktowanie wszystkich podatników i podwyższenie podatku również za budynki z działalnością gospodarczą w zakresie świadczeń zdrowotnych.
Co ze służbą zdrowia
Według propozycji burmistrza wysokość podatku za te budynki miała pozostać niezmieniona.
– Jeżeli przegłosujemy wniosek radnego Łabędzkiego, to pacjenci mogą otrzymać w przyszłym roku świadczenia pomniejszone o te 6 tys. zł, które przeznaczymy na wyższy podatek – mówił podczas sesji radny i dyrektor hajnowskiego SPZOZ, Grzegorz Tomaszuk.
Radni odrzucili wniosek Łabędzkiego.
– Pod pozorem wspierania publicznej służby zdrowia nasze władze nie podnoszą stawki podatku od wszystkich świadczeniodawców usług zdrowotnych, wrzucając do wspólnego kosza hajnowski szpital i prywatne gabinety. Natomiast pozostali drobni przedsiębiorcy, osoby czy duże zakłady przemysłowe zostali potraktowani wzrostem podatku o 3,2 proc. Czy to jest równość wobec prawa – zastanawia się Łabędzki.
Wyrozumiali przedsiębiorcy
Ze zrozumieniem do wzrostu podatków podchodzą hajnowscy przedsiębiorcy.
– To oczywiste, że w związku z inflacją musi nastąpić wzrost podatków. Nie mam tu żalu do naszych władz. Jednak miło by było, gdyby burmistrz poza podnoszeniem nam podatków, zechciał też z nami współpracować. Nawet ogłoszenie jakiegoś konkursu i zaproponowanie jakiejś ulgi dla zwycięzcy, byłoby bardzo miłym i motywującym gestem – mówi hajnowski przedsiębiorca zajmujący się branżą budowlaną.



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati