Im się udało: Białystok - medipment.pl
Im się udało: Białystok - medipment.pl
- Wyróżnienie fundacji Kronenberga dla medipment.pl
- Handel w sieci. Coraz więcej e-sklepów.
- Rafał Swinarski. Marynarz z własną hurtownią soczewek i aparatów słuchowych.
- Marcin Szewczuk, właściciel salonu optycznego New-Optica - czasami ryzyko się opłaca
- Białystok. Piotr Szymański cztery lata prowadzi agencję reklamową Projector.pl
- Białystok. Już 9 czerwca I Kongres podlaskiego biznesu „Nam się udało”.
Jarosław Dobrzyński stworzył internetowy portal medyczny, za pomocą którego można dobrać sprzętoraz namierzyć dystrybutorów, producentów, zrobić zakupy oraz porównać ceny. Teraz myśli o tym, by podobne rzeczy robić na zagranicznych rynkach.
Jarosław Dobrzyński przez 15 lat pracował w firmie, która zajmowała się handlem sprzętem medycznym.
– Brałem udział w przetargach, sprzedażach sprzętu medycznego, również na drodze zamówień publicznych – opowiada. – W pewnym momencie zorientowałem się, że wszystkie informacje, które zawarte są w przetargach, są dostępne również w internecie. I robienie całej dokumentacji metodą papierową jest anachronizmem.
Porównanie sprzętów i ofert
Do tej pory każdy, kto chciał dobrać odpowiedni sprzęt medyczny, musiał tracić czas na wyszukiwanie i porównywanie informacji technicznych wielu firm zamieszczonych na co najmniej kilku stronach internetowych. Pan Jarosław postanowił stworzyć taką stronę, na której będą wszystkie potrzebne informacje, łącznie z porównaniem sprzętów i ofert.
Zaczął pracować nad pomysłem, myśleć o tym, by utworzyć taki portal medyczny, za pomocą którego można dobrać sprzęt oraz wyszukać dystrybutorów, producentów. Zarabiać miał na abonamencie, opłacanym przez producentów i dystrybutorów sprzętu, którzy chcieliby zaistnieć na portalu.
Dotacje i wykształceni ludzie
– Drugi element, który przynosi przychód, to są reklamy. I trzeci element, to aukcje na sprzęt medyczny – wymienia pan Jarosław.
Do pomysłu dali się przekonać dwaj członkowie jego rodziny: Maciej i Grzegorz. Wspólnie napisali projekt na wsparcie unijne.
– Dostaliśmy dotację na 85 proc. wartości tego projektu, czyli około 500 tys. zł – chwali się pan Jarosław.
Zobacz: Będą dotacje na e-biznes
Najważniejszą inwestycją było oprogramowanie. – Które cały czas rozbudowujemy – podkreśla Jarosław Dobrzyński. Bo tworzenie potężnej bazy danych sprzętów medycznych jest zadaniem rozłożonym na wiele lat.
Poza tym firma musiała się zaopatrzyć w dobre systemy informatyczne, w sprzęt komputerowy, serwery. Inaczej nie da się działać w internecie.
Jednak – jak podkreśla właściciel, to nie świetny sprzęt – choć oczywiście jest bardzo ważny, jest kluczem do sukcesu.
– Najważniejsi są ludzie: odpowiednio wykształceni, przygotowani, z takim dynamitem wewnętrznym, z charyzmą, potrzebną do działania. Dla których to, co robią w firmie, jest właściwe świetną przygodą – wymienia pan Jarosław.
Zobacz: Dobra strona www receptą na zyski
I przyznaje, że udało mu się zebrać taką ekipę. Oprócz Macieja i Grzegorza, którzy w firmie byli jako pierwsi, do zespołu dołączyli Anna i Piotr.
– Pokazali, że mają wiedzę i przekonanie do tego pomysłu – chwali zespół właściciel firmy. – Bo ja jestem z pokolenia, które informatyki uczy się od własnych dzieci – uśmiecha się.
Ambitnie na przyszłość
Zaczęli od serii konferencji. W 16 miastach wojewódzkich mówili o portalu, jego funkcjonalności, o tym, że powstaje platforma, za pomocą której z jednego miejsca można wyciągnąć wszystkie informacje, których się potrzebuje, na temat sprzętu medycznego.
– Oprócz tego jesteśmy po niezliczonej liczbie telefonów do szpitali, do firm. Ale to działa. Na portalu zaczął być ruch, klienci zaczęli szukać u nas potrzebnego sprzętu, a wręcz dzwonić do nas, że czegoś brakuje.
Dlatego planują następną serię konferencji i szkoleń dotyczących portalu. To jednak nie koniec planów.
– Mamy ambicję, by być portalem nie tylko ogólnopolskim, ale też europejskim i światowym. I nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to zrealizować – uśmiecha się Jarosław Dobrzyński. – Bo tak jak sprzęt jest poszukiwany w Polsce, tak samo poszukiwany jest na świecie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to zafunkcjonowało – nie ma wątpliwości.
Jednak zastrzega, że zanim uderzy w rynki zagraniczne, chce dokładnie je poznać, aby do mentalności tamtych ludzi dopasować szatę graficzną i sposób działania portalu.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Zgłoś nadużycie
- Wersja do wydruku



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati