Im się udalo: pierwsze rybki pana Mikołaja były z Łodzi i Moskwy

08:54 wt. 29-12-2009 — maryla

A A A

Im się udalo: pierwsze rybki pana Mikołaja były z Łodzi i Moskwy

Choć ten biznes wymaga dużych nakładów i mnóstwa czasu, to pan Mikołaj wciąż jest pełen zapału

Pasja, upór i miłość do tych niezwykłych zwierząt zadecydowały o tym, że Mikołaj Krysztapowicz otworzył swoją własną hurtownię rybek akwariowych. Dziś ma hodowlę około 250 gatunków i na tym na pewno się nie skończy.

Pomysł na stworzenie własnego biznesu, jak twierdzi Mikołaj Krysztapowicz, wziął się z życia.
– Od kiedy pamiętam, hodowałem rybki – wspomina Mikołaj Krysztapowicz, właściciel hurtowni rybek akwariowych w Białymstoku. – Najpierw było jedno akwarium, ale rybki zaczęły się rozmnażać i trzeba było wstawić następne i następne... W latach 70. doszło do tego, że nawet w łazience stały dwa akwaria. Do tego dochodziły kolosalne rachunki za wodę.

Pan Mikołaj jednak dawał sobie radę. W każdą niedzielę można go było spotkać na bazarku przy ulicy Bema, gdzie sprzedawał swoje okazy.
– Wtedy podczas jednego dnia zarabiałem tyle, co przez miesiąc – mówi Mikołaj Krysztapowicz.

Jednak na tym nie skończył. Pan Mikołaj ciągle uzupełniał swoje akwaria o nowe pływające okazy.
– Jeździłem do Łodzi i Moskwy na giełdę zoologiczną, ale też sam, od narybku tworzyłem nowe gatunki – opowiada. – To wcale nie było takie proste. Musiałem zadbać o każdy szczegół: począwszy od odpowiedniej temperatury po skład wody. Wtedy nie było Internetu, a większość akwarystów niezbyt chętnie dzieliła się wiedzą. Więc metodą prób i błędów, a także na podstawie książek, głównie rosyjskich, sam krzyżowałem gatunki.

Jak wspomina pan Mikołaj – i co zresztą widać – pracy przy rybkach jest sporo.
– Normalnie wymiana i uzupełnianie wody, czyszczenie akwariów, karmienie rybek zajmowało mi około 18 godzin dziennie – mówi Mikołaj Krysztapowicz. – Teraz, po różnych usprawnieniach technicznych, jest troszeczkę lepiej. Wodę wymieniamy minimum raz w tygodniu. Jeśli zdarzy się jakaś awaria, na przykład któraś z rybek zachoruje, to trzeba to robić częściej.

Ale właściciel hurtowni rybek może liczyć też na pomoc innych, na przykład osób niepełnosprawnych, które niedawno odbywały staż w hurtowni. Jest też niezawodna pomoc w postaci syna pana Mikołaja, który, od kiedy skończył studia, dzielnie pomaga prowadzić akwarystyczny biznes.

Rady dla początkujących

  • Najważniejsze są chęci.
  • Dużo cierpliwości. Nic nie przychodzi od razu. Na wyniki pracy trzeba czekać.
  • Żeby mieć profity, musisz się porządnie napracować.
  • Nie zrażaj się niepowodzeniami.
  • Korzystaj z pomocy i rad innych.
  • Ucz się i stale rozwijaj. Na naukę nigdy nie jest za poźno.
  • Zacznij robić to, na czym się znasz i co daje ci szczęście.

Komu się udało
„Im się udało” to cykl, w którym prezentujemy ciekawych ludzi i ich sposób na życie. Jeżeli prowadzisz firmę, stworzyłeś „coś z niczego”, odniosłeś sukces zawodowy – podziel się z nami i Czytelnikami swoją receptą na powodzenie i satysfakcję w interesach.
Kontakt:
tel. 85 748 96 59,
e-mail: asawczenko@prasapodlaska.pl

Magdalena Szymańska
mszymanska@prasapodlaska.pl
tel. 85 748 95 42
Fot. M. Szymańska
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 vote)