Jazda samochodem latem nie musi być uciążliwa. Wystarczy klimatyzacja.

18:53 ndz. 11-07-2010 — Tzebr

A A A

Jazda samochodem latem nie musi być uciążliwa. Wystarczy klimatyzacja.

Raz w roku dobrze jest oczyścić układ klimatyzacji – radzi Marcin Dziewiątkowski z Toyota Auto Park w Białymstoku. – Ma to wpływ na zdrowie kierowcy i pasażerów.

Klimatyzacja w aucie jest zbawienna dla osób uczulonych na pyłki. Dobrze o tym pamiętać właśnie teraz, kiedy sezon alergiczny jest w pełni.

– Jedno z podstawowych zaleceń, jakie daję moim pacjentom, to żeby w okresie wzmożonego pylenia podróżowali wyłącznie klimatyzowanymi samochodami i zapomnieli na jakiś czas o spacerach i jeździe na rowerze – mówi dr Janusz Czarski, specjalista otolaryngolog i alergolog.
Jak przekonuje Witold Rogowski, ekspert z sieci hurtowni, sklepów i warsztatów motoryzacyjnych Profi Auto, rozwiązaniem problemów z pyłkami w samochodzie jest montaż lub regularna wymiana filtra kabinowego.
– Z ekspertyz przeprowadzonych przez koncerny motoryzacyjne wynika, że brak filtra przeciwpyłkowego wiąże się z aż 60-krotnie większym zapyleniem wnętrza samochodu – tłumaczy Rogowski.
Dodaje też, że eksperci z branży motoryzacyjnej od lat walczą z nieporozumieniem, jakie dotyczy kwestii używania klimatyzacji. Większość klientów serwisów, które specjalizują się w naprawie tych układów, pojawia się u mechaników na wiosnę. Najczęściej w przekonaniu, że klimę trzeba wyczyścić i sprawdzić po zimowej przerwie w jej użytkowaniu. Tymczasem fachowcy mówią jednogłośnie: klimatyzacja powinna być używana przez cały rok, a nie tylko w miesiącach ciepłych.
Klimatyzacja to utrzymywanie odpowiednich warunków wewnątrz samochodu: zdrowego poziomu wilgoci i temperatury, a nie tylko chłodzenie go latem – wyjaśnia Witold Rogowski. – Używając klimatyzacji jesienią i zimą sprawiamy, że zbyt duża ilość wilgoci zostaje wychwycona i usunięta z auta.
Polscy kierowcy o klimatyzacji przypominają sobie najczęściej dopiero, kiedy po jej uruchomieniu z kratek wentylacji wydobywa się nieprzyjemny zapach. Niebezpieczne jest to, że woń nie jest intensywna i kierowcy z czasem przyzwyczajają się do niej. W tym czasie nawiewane do wnętrza pojazdu zarodniki grzybów mogą się zagnieździć w tapicerce czy obiciu foteli i zagrażać zdrowiu użytkowników samochodu (np. powodować choroby układu oddechowego). Układ wentylacyjny może też być siedliskiem bakterii, dla których świetną pożywką jest wilgoć i wpadające tam kawałki zgniłych liści.
W przypadku zagnieżdżenia się grzybów i bakterii, oprócz samego układu klimatyzacji, konieczne jest także oczyszczenie wnętrza kabiny samochodu.

(pw)
Fot. Piotr Walczak
Nie oddano jeszcze żadnego głosu