Z regionu2010-01-20, 19:29komentarze (0) A A A

Podlaskie mleczarnie: ożywienie w końcu roku

W IV kwartale minionego roku była trochę lepsza koniunktura na artykuły mleczarskie, dlatego dostawcy mogli liczyć na podwyżki cen mleka w skupie

Chyba wszystkie podlaskie mleczarnie pod koniec minionego roku podnosiły cenę mleka w skupie. Czy rolnicy mogą liczyć na kolejne podwyżki? Tak, jeśli koniunktura na mleko nadal będzie się poprawiać.

Sytuacja na rynku mleka zaczyna się normalizować – mówi Antoni Żdanuk, prezes Spółdzielni Mleczarskiej w Łapach. – Ale na razie ma miejsce poświąteczna stagnacja.
Jak mówi, na przełomie roku sprzedaż wyhamowała, obroty są mniejsze.

– Handel funkcjonuje na spowolnionych obrotach – zauważa Antoni Żdanuk.
Jednak ostatnie trzy miesiące były dla łapskiej spółdzielni całkiem niezłe. Toteż począwszy od października, co miesiąc dostawcy otrzymywali podwyżkę. Teraz średnia cena mleka w skupie w SM Łapy wynosi 1,16 zł/l.

Przekroczyli złotówkę

Wiera Pawluczuk, prezes OSM Hajnówka nie tryska optymizmem.
– To tylko niewielka stabilizacja – mówi. – Ceny sprzedaży nie są zadawalające.
Jak dodaje, wprawdzie rolnicy współpracujący z mleczarnią otrzymali podwyżki, ale tylko dzięki temu, że spółdzielni udało się obniżyć koszty funkcjonowania.

Choć cena, aż od sierpnia, rosła praktycznie co miesiąc, to znaczące podwyżki – powyżej 10 gr na litrze – miały miejsce dopiero w listopadzie i grudniu.
Obecnie hajnowska spółdzielnia płaci swoim dostawcom za litr mleka średnio 1,08 zł. Czy dostawcy mogą liczyć na kolejne podwyżki?
- Trudno powiedzieć – mówi Wiera Pawluczuk. – Jeżeli będziemy sprzedawać nasze wyroby po korzystnych cenach, to na pewno podzielimy się zyskiem z rolnikami.

W hajnowskiej mleczarni teraz najlepiej sprzedają się twarogi, a następnie sery żółte. Te drugie cieszą się powodzeniem także na rynku rosyjskim. Trafia tu 1/6 całej sprzedaży.

W innej sytuacji jest OSM Piątnica, która nie odczuwa kryzysu na rynku mleka w takim stopniu jak inne podlaskie spółdzielnie.

Na święta była premia

– U nas przez cały czas cena w skupie jest stabilna – mówi Jerzy Kulikowski, kierownik działu skupu. – Ale w listopadzie dostawcy dostali premię świąteczną, dodatkowe 40 gr za każdy litr.
Rolnicy, którzy dostarczają mleko do OSM Piątnica otrzymują średnio 1,50 zł za każdy litr mleka. W listopadzie, łącznie z premią dostali 1,90 zł/l.

– Miniony rok był dla nas bardzo dobry, pod każdym względem – mówi Dariusz Sapiński, prezes SM Mlekovita w Wysokiem Mazowieckiem. – Osiągnęliśmy dobry wynik finansowy, wzrosły nam wskaźniki ekonomiczne.

Stabilizacja jest najważniejsza

Mlekovita, podobnie jak inne spółdzielnie, w minionym roku też podnosiła cenę mleka w skupie. Teraz płaci rolnikom średnio 1,30 zł za litr. Czy dostawcy mogą liczyć na więcej?
Jak zauważa Dariusz Sapiński, w IV kwartale minionego roku wzrosły ceny artykułów mleczarskich, ale chyba się one nie utrzymają.

Zobacz: Dobry rok Mlekovity

– Myślę, że teraz powinniśmy się skupić na tym, by utrzymać obecny cennik – mówi prezes wysokomazowieckiej spółdzielni. – Stabilizacja jest najważniejsza.

Także Moniecka Spółdzielnia Mleczarska pod koniec roku dała swoim dostawcom premie. W listopadzie dołożyła 20 groszy – dzięki czemu rolnicy otrzymali średnio 1,16 zł za litr. Natomiast w grudniu dostawcy dostali o 10 gr więcej niż wynosi cennik podstawowy (średnia cena skupu wyniosła 1,08 zł). Natomiast średnia cena płacona w minionym roku wynosiła 98 gr/l.
Czy dostawcy mogą liczyć na kolejne premie?
– Jeśli rynek mleka będzie stabilny, będą premie – mówi Zbigniew Zalewski, wiceprezes Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej. – Chcielibyśmy, żeby średnia cena wyniosła 1,10 zł/l.
 

Więcej na temat: mleczarstwo, mleko, dopłata, ser żółty
Oceń
0
1
0%

Komentarze

Przesyłając ten formularz akceptujesz politykę prywwatności Mollom.