Podlaskie. Piekarze ostrzegają - szykują się podwyżki cen pieczywa i przetworów mącznych
Podlaskie. Piekarze ostrzegają - szykują się podwyżki cen pieczywa i przetworów mącznych
Będą podwyżki cen pieczywa i innych produktów mącznych. Wszystko z powodu fatalnych zbiorów zbóż w Polsce.
– Mamy jeszcze zapasy mąki, dlatego te podwyżki dla klientów odczuwalne będą pewnie dopiero we wrześniu – mówią piekarze. Ceny chleba, bułek czy ciast podskoczą o ok. 10 proc.
Podwyżki to efekt szalejących cen zbóż i co za tym idzie – mąki.
– Dzisiejsza cena mąki w hurcie to 1000 zł za tonę – mówił nam w piątek Henryk Łada, prezes Podlaskich Zakładów Zbożowych SA. – Jaka cena będzie w poniedziałek, nie wiem. Ceny zbóż rosną każdego dnia, a na tonę mąki trzeba 1,3 tony zboża. A samo zboże to nie wszystko, doliczyć trzeba koszty produkcji, opakowania, transportu itp.
W piątek za tonę pszenicy PZZ płaciło 600-650 zł, w zależności od jakości. Tona żyta kosztowała 400-450 zł za tonę. Dla porównania rok temu PZZ płaciło za pszenicę 430-470 zł, a za żyto – 250 zł.
– Ceny są wyższe, a będą jeszcze większe – ocenia prezes Łada. – Rolnicy liczą nawet na powyżej 800 zł za tonę pszenicy.
Zobacz także. Podwyżki VAT - komentarz Polskiej Federacji Producentów Żywności
Takie ceny to głównie efekt pogody, jaka w tym roku towarzyszy zbiorom. Ulewy głównie na południu kraju nie pozwoliły na spodziewany zbiór plonów. Szacuje się, że dotychczas zebrano zboża tylko z ok. 10 proc. pól. – W naszym regionie sytuacja jeszcze nie jest najgorsza, może jakieś 10 proc. różnicy w stosunku do tego, co w ub. roku – ocenia prezes Łada.
To powoduje, że magazyny PZZ nie są puste, jak to jest w wielu punktach w innych miejscach kraju. I to właśnie do Białegostoku zgłasza się teraz wielu producentów po mąkę. Ale PZZ przede wszystkich będzie zaopatrywać lokalnych odbiorców i stałych klientów. Lokalni producenci problemów z kupnem nie mają, ale podwyżki odczuwają.
– Już kupujemy drożej mąkę – mówi Witold Radziszewski, wiceprezes PSS Społem w Białymstoku. – A to jeszcze nie koniec podwyżek. Dlatego na pewno i ceny pieczywa pójdą w górę.
O ile, na razie nie wiadomo dokładnie, ale producenci mówią średnio o 10-15 proc. – Ok. 40 proc. ceny pieczywa stanowi cena surowca – mówi Radziszewski. – I to ona decyduje o tym, ile kosztuje chleb czy bułka.
– Mąka idzie w górę, ale podrożały już i tłuszcze, i cukier, i nabiał – dodaje Antoni Snarski, właściciel zakładu piekarniczo-cukierniczego w Białymstoku. – Bardzo drogie są owoce. To wszystko decyduje o tym, ile klient zapłaci w sklepie za wyroby. Będzie drożej o przynajmniej kilka procent.
Jedyne pocieszenie to fakt, że podwyżki konsumenci odczują zapewne dopiero za kilka tygodni.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Zgłoś nadużycie
- Wersja do wydruku



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati