Aktualności2009-10-20, 15:08komentarze (0) A A A

Polisa. Wykupić czy nie wykupić?

Dwa podstawowe rozwiązania to: plan typowo inwestycyjny lub z tzw. ochroną ubezpieczeniową, wypłacaną np. w przypadku śmierci rodzica (babci czy dziadka) - mówił na dyżurze w Porannym Kamil Wiszniewski z Open Finance.

Nie trzeba dysponować dużą kwotą, żeby wykupić polisę na życie. Wystarczy nawet niecałe 100 zł miesięcznie, by ubezpieczyć się na blisko 300 tys. zł.

Kto powinien się ubezpieczyć na życie? Każdy, niezależnie od tego, czy ma na utrzymaniu rodzinę, czy nie – mówi Michał Macierzyński, analityk Bankier.pl. – Bo jeśli ubezpieczymy się wcześniej, na pewno zyskamy na tym finansowo.

Zasada bowiem jest prosta – im jesteśmy starsi, tym więcej będzie nas kosztować ubezpieczenie. Nie wspominając o tym, że będziemy musieli przejść bardziej dokładne badania lekarskie.

O wysokości składki – oczywiście, oprócz kwoty, na jaką chcemy się ubezpieczyć – decydują bowiem takie czynniki, jak: wiek, stan zdrowia, wykonywany zawód, długość okresu ochrony. A jeśli jesteśmy młodzi, zdrowi, wykonujemy normalną pracę, np. biurową – to wszystko punktuje i sprawia, że nasza miesięczna składka jest niższa.

Dwa w jednym czy każde oddzielnie

Na rynku mamy dostępną szeroką ofertę tego typu produktów. Często polisy łączą funkcje ubezpieczeniowe i inwestycyjne. A więc np. odkładając pieniądze na ochronę życia, jednocześnie zbieramy kapitał na przyszłą emeryturę. Są to rozwiązania dość popularne.

Aby zabezpieczyć przyszłość dzieci, możemy zdecydować się również na polisę posagową. Możemy wykupić ubezpieczenie na całe życie lub terminowe – często związane jest z zabezpieczeniem kredytu hipotecznego.

– Myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie rozdzielenie ubezpieczenia i inwestowania – mówi Michał Macierzyński. – Nie warto kupować sobie zabezpieczenia przy okazji.

Na pewno nie tracimy

Jak zauważa analityk Bankiera, Polacy na razie do ubezpieczeń na życie przywiązują zbyt małą wagę. Bo przecież jeśli nic złego się nie wydarzy, to po co tracić pieniądze. A to bardzo zły sposób rozumowania. Na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych jest inaczej, tam ubezpieczenia na życie są o wiele bardziej popularne.

Opinia
Kamil Wiszniewski, doradca białostockiego oddziału Open Finance. :
Dwa podstawowe rozwiązania to: plan typowo inwestycyjny lub z tzw. ochroną ubezpieczeniową, wypłacaną np. w przypadku śmierci rodzica (babci czy dziadka, jeśli to oni zakładaja polisę).
Jeżeli postawimy na ten drugi, wówczas, nawet jeśli nam stanie się coś złego, dziecku zostanie wypłacona określona kwota.
Trzeba jednak pamiętać o tym, że to ubezpieczenie kosztuje. W pierwszych latach często na koszty ubezpieczenia idzie większa część składki.
Jeżeli nie zależy nam na dodatkowym ubezpieczeniu, możemy wybrać program, w którym całość składki jest inwestowana. W zależności od tego, jaki stopień ryzyka jesteśmy skłonni zaakceptować, możemy inwestować bezpiecznie lub agresywnie (w rynek akcji). A jeśli zechcemy wcześniej wycofać pieniądze, pamiętajmy, że przez pierwsze lata obowiązują wysokie opłaty za wyjście z programu.

Jutro, w godz. 12-13, w redakcji „Kuriera Porannego” dyżurować będzie Paweł Dmitruk, doradca finansowy Expandera. Odpowie na pytania dotyczące funduszy inwestycyjnych. Prosimy dzwonić pod nr tel. 85 748 74 53.

Więcej na temat:
Oceń
0
0

Komentarze

Przesyłając ten formularz akceptujesz politykę prywwatności Mollom.