Przedłużona gwarancja. Dowiedz się, czy warto
Dodatkowa gwarancja może nie obejmować napraw wszystkich podzespołów, wtedy nie zostanie uznana
Zamierzasz kupić pralkę lub telewizor? Nie zdziw się, że sprzedawca zaproponuje Ci przedłużenie gwarancji. Za Twoje pieniądze!
- Kilka dni temu chciałam kupić kuchenkę - mówi Marta Wojtczak. - Sprzedawca nachalnie namawiał nas na przedłużenie gwarancji na kolejne trzy lata. Kosztowałoby to ok. 20 procent wartości towaru. Czym jest ta gwarancja? - pyta pani Marta.
- To ubezpieczenie dobrowolne - wyjaśnia Krystyna Krawczyk, Dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. - Zakres jego ochrony zależy od zakładów ubezpieczeń. To one ustalają warunki. Są warianty ochronne droższe i tańsze, różnią się zakresem i wysokością składki.
W okresie obowiązywania dodatkowej gwarancji koszty napraw pokryje ubezpieczyciel.
- Dodatkowa gwarancja może nie obejmować napraw wszystkich podzespołów, wtedy nie zostanie uznana - podaje pracownica jednego z przedsiębiorstw zajmujących się sprzedażą i serwisem. - Podobnie uszkodzenia mechaniczne - nie podlegają żadnej gwarancji.
Pamiętajmy. - Należy przeczytać bardzo uważnie umowę, zanim się ją podpisze - przypomina Krystyna Krawczyk.
Płacą im za umowę?
- Trzy lata temu kupowałem telewizor plazmowy z dodatkową gwarancją - mówi Adam Konop. - Opłacało się, warunki były dobre. Sprzedawca przyznał wtedy, że za namówienie klienta mają dodatek finansowy.
- Nie ma bezpośredniej premii za sprzedanie przedłużonej gwarancji - wyjaśnia Tomasz Siedlecki, dyrektor ds. marketingu RTV Euro AGD, sieci sklepów, w których także proponują zakup dodatkowej gwarancji.
Co się psuje?
Najczęstsze usterki, jakim ulegają na przykład telewizory kosztują od 50 do 120 procent wartości urządzenia - podaje MediaExpert. A z pozoru błaha usterka programatora może wynieść 30-60 procent wartości zmywarki lub pralki. Jak często korzystamy z usług serwisów? Wszystko zależy od regionu. Na przykład według portalu Serwisant, Ślązacy naprawiają za każdą cenę. Nie kupują nowego sprzętu.






Komentarze (1)
w rtv euro agd kupialam toster za jakies 200 zl (podstawowa gwarancja obejmowala 2 - 3 lata albo jakos tak) i pani zaproponowala mi przedluzenie gwarancji za niewiele mniej niz polowa wartosci tostera...po tych paru latach to za taka cene kupic moge sobie nowy toster a kobieta byla wrecz nachalna...omijam te sklepy szerokim lukiem