Przedsiębiorstwo MG Murbet najlepszą ełcką firmą
Przedsiębiorstwo MG Murbet najlepszą ełcką firmą
Znaleźli lukę na rynku i potrafili ją wykorzystać. Teraz współpracują z takimi firmami jak Philips, Amica czy huta Konin. MG Murbet otrzymał w środę tytuł Firmy Roku.
Spółka zawiązała się w 2000 r., a już w rok później stanęła fabryka i ruszyła produkcja. Wystarczyło osiem lat, by firma rozrosła się i stała się jednym z liderów rynku przetwórstwa stali.
– W 2001 r. rozpoczynaliśmy od wybudowania hali o powierzchni. 2000 m. kw. w tej chwili mamy 12 tys. metrów – wymienia Michał Szyszło. – Kiedyś mieliśmy 2 linie produkcyjne, teraz mamy ich 11, a także bocznicę kolejową, która kończy się wewnątrz hali. Materiał wyjeżdża z huty i dociera bezpośrednio do nas, tu jest składowany i obrabiany.
Nie byłoby to możliwe, gdyby nie fakt, że MG Murbet dostrzegł lukę na rynku i postanowił ją wykorzystać. Był jedną z pierwszych prywatnych firm w Polsce, które pośredniczyły między hutami stali, a przedsiębiorstwami produkcyjnymi. Powstał tzw. serwis stalowy. MG Murbet kupuje stal w hucie, składuje ją na swoim terenie, obrabia i dostarcza swoim klientom dokładnie taki produkt, jakiego potrzebują.
Początki były trudne
Dzięki serwisowi stalowemu wykonawcy danego wyrobu nie muszą czekać dwóch miesięcy na stal z huty i na miejscu negocjować cen. To MG Murbet zamawia konkretny surowiec, który po przerobieniu trafia w ciągu 5 dni roboczych do klienta.
– Na początku było trudno, bo do końca nie wiedzieliśmy, czy uda nam się przekonać klientów, że damy radę, że powinni kupować u nas a nie w hutach – mówi Michał Szyszło. – Wiele firm, które najpierw były bardzo sceptycznie nastawione, po dwóch, trzech latach znaczną część produkcji przeniosło do nas.
MG Murbet opuszcza dziennie ok. 10 tirów. Firma przetwarza blachy stalowe, aluminiowe, powlekane, kolorowe. Nie boi się nawet najbardziej skomplikowanych zamówień.
– Najdziwniejsze zamówienie to było cięcie na taśmy blachy cienkiej jak kartka papieru, z której nasz kontrahent robił zatyczki do bombek choinkowych – opowiada Michał Szyszło. – Obróbka tej blachy pokazała nasze możliwości. Potrafiliśmy pociąć mu ją na wąziutkie tasiemki, żeby mógł w swoim agregacie robić to automatycznie, taśmowo.
MG Murbet jest również jednym z największych odbiorców huty Konin, która powierza ełckiej firmie podwykonawstwo we wszystkich tych elementach, głównie na potrzeby branży motoryzacyjnej, z którymi nie potrafi sobie poradzić.
Pomogły unijne dotacje
Firma prawdopodobnie miałaby większe trudności z osiągnięciem obecnej pozycji na rynku gdyby nie dofinansowanie z Unii Europejskiej.
– Od początku naszej działalności nie było okresu, w którym byśmy nie inwestowali – mówi Michał Szyszło. – Skorzystaliśmy z trzech unijnych dotacji, przy pomocy zewnętrznych funduszy wprowadziliśmy nowe, innowacyjne produkty. Te pieniądze dały nam odwagę do inwestowania, łatwiej inwestowaliśmy wiedząc, że część pieniędzy już jest nam darowana. Mogliśmy pójść w nowsze technologie.
W tej chwili to procentuje, bo konkurencja, która chce dogonić MG Murbet jest co prawda duża, ale jeszcze cały czas za firmą. Konkurenci właśnie korzystając z doświadczeń ełckiego przedsiębiorstwa, budują swoją bazę technologiczną.
– Mamy pomysły na nowe inwestycje, a oni dopiero dochodzą do naszego pułapu – dodaje Szyszło.
Etyczny biznes
MG Murbet od początku istnienia intensywnie pracuje nad wizerunkiem firmy. Promuje swoje wyroby, posiada produkty, które są rozpoznawalne na rynku. Jednym z nich jest Steela Profil wykorzystywany do mocowania płyt gipsowo-kartonowych stworzony także przy pomocy środków unijnych.
Firma wpisuje się również w światowe standardy prowadzenia biznesu. Nie tylko osiąga dobre wyniki ekonomiczne, ale inwestuje też w wizerunek firmy przyjaznej ludziom. W październiku wysłała blachę na pokrycie dachów trzech rodzin, które ucierpiały w powodzi w Ropczycach.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Zgłoś nadużycie
- Wersja do wydruku



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati