A A AAktualności2011-01-07, 06:14komentarze (0)

Składki ZUS w roku 2011 - rosną o prawie 600 zł

Agata Szymborska-Sutton: Pocieszeniem dla wszystkich przedsiębiorców jest to, że składka zdrowotna w przeważającej części pomniejsza bezpośrednio podatek należny fiskusowi. A pozostałe składki wpłyną na niższą podstawę do opodatkowania.

Agata Szymborska-Sutton: Pocieszeniem dla wszystkich przedsiębiorców jest to, że składka zdrowotna w przeważającej części pomniejsza bezpośrednio podatek należny fiskusowi. A pozostałe składki wpłyną na niższą podstawę do opodatkowania.

Mikrofirmy. Skladki do ZUS 2011. W tym roku osoby prowadzące własną firmę będą musiały zapłacić ZUS-owi kilkaset złotych więcej. To prawie tyle, ile wynosi jedna miesięczna składka - podsumowuje Agata Szymborska-Sutton, analityk Tax Care.

Już od lutego w portfelach przedsiębiorców zostanie miesięcznie kilkadziesiąt złotych mniej. W tym bowiem miesiącu należy opłacić pierwszą tegoroczną składkę ZUS – za styczeń. Niestety, sporo wyższą niż do tej pory.

Większość mikro firm – osób prowadzących działalność gospodarczą i zatrudniających do 9 osób oraz samozatrudnionych – płaci minimalne składki ZUS, niezależnie od ich faktycznych dochodów, obliczane procentowo od najniższej możliwej podstawy.

W przypadku składek na ubezpieczenia społeczne w 2011 r. tzw. podstawę wymiaru miesięcznych składek stanowi kwota nie niższa niż 2015, 40 zł, czyli 60 proc. prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

W ubiegłym roku wynosiła ona 1887,60 zł, co oznacza, że w tym roku wzrosła o 127,80 zł (prawie 6,8 proc.). Tym samym składki: emerytalna, rentowa, wypadkowa (przy założeniu, że płacimy ją według stawki 1,67 proc., obowiązującej dla firm nie większych niż 9-osobowe), chorobowa i na Fundusz Pracy wzrosną miesięcznie z 639,40 zł do 646,75 zł (chyba że zdecydujemy, iż nie chcemy płacić ZUS-owi nieobowiązkowego chorobowego – w takim przypadku miesięczne obciążenie będzie wynosiło w 2011 r. 597,37 zł).

Ta część podwyżki jest już pewna. Ciągle jednak nie wiadomo, o ile dokładnie wzrośnie składka ZUS na ubezpieczenie zdrowotne. Ta bowiem uzależniona jest od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw z IV kw. 2010 r., a te dane publikowane są przez Główny Urząd Statystyczny nie wcześniej niż w połowie stycznia następnego roku.
Znane są już co prawda miesięczne wynagrodzenia za październik i listopad 2010 r., nie wiadomo jednak, ile wyniesie pensja grudniowa. Niestety, zwykle wynagrodzenia za ostatni miesiąc roku (m.in. ze względu na wypłacane w grudniu premie) są sporo wyższe niż w październiku i listopadzie, a w efekcie mocno zawyżają średnią z kwartału. W ostatnich 5 latach wynagrodzenia grudniowe były wyższe od listopadowych o: 4,2 proc., 9,7 proc., 5 proc., 3 proc. i 7,5 procent. Uwzględniając najniższy, 3-proc. wzrost, średnie miesięczne wynagrodzenie z kwartału może wynieść 3 532,44 zł, a biorąc pod uwagę wzrost 7,5-proc – 3 585,33 zł. Co to oznacza dla stawek na ubezpieczenia zdrowotne? Że wzrosłyby z obowiązujących dzisiaj 233,32 zł do odpowiednio: 238,44 zł lub 242,10 zł.

W efekcie – po zsumowaniu składek na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy oraz na ubezpieczenia zdrowotne – miesięczne obciążenia wobec ZUS mogą wzrosnąć o blisko 50 zł, czyli prawie 600 zł rocznie.

Podwyżka dotknie także osoby, które dopiero rozpoczynają działalność gospodarczą i w związku z tym mają przez dwa lata prawo do preferencyjnych składek ZUS – płacą niższe składki na ubezpieczenia społeczne i są zwolnione z wpłat na Fundusz Pracy (ubezpieczenia zdrowotne płacone są w takiej samej wysokości, jak w przypadku pozostałych przedsiębiorców).

Dla rozpoczynających działalność podstawę wymiaru stanowi w 2011 r. kwota nie niższa niż 415,80 zł, czyli 30 proc. minimalnego wynagrodzenia w 2011 roku. W poprzednim roku owa podstawa wynosiła 20,70 zł mniej. Tym samym, biorąc pod uwagę wcześniejsze wyliczenia, miesięczne obciążenia początkującego przedsiębiorcy wobec ZUS (ubezpieczenia społeczne z chorobowym plus zdrowotne) mogą wzrosnąć z obecnych 350,43 zł do 365,34 zł, czyli prawie o 180 zł rocznie.

Podwyżka jest zatem nieunikniona, pytanie tylko, jaka będzie jej skala.

Komentarze

Przesyłając ten wpis akceptujesz politykę prywatności Mollom.