Stawki VAT pójdą w górę. Już od przyszłego roku
Stawki VAT pójdą w górę. Już od przyszłego roku
5, 8 i 23 procent - takie stawki VAT będą obowiązywały od 1 stycznia 2011 roku. Rząd przyjął Wieloletni Plan Finansów Państwa. Teraz będzie szukał dla niego poparcia w parlamencie.
VAT na nieprzetworzoną żywność wzrośnie z 3 proc. do 5 proc., a na nisko przetworzoną zostanie obniżony z 7 do 5 proc. Z kolei stawka 8 proc. obejmie m.in. materiały budowlane. 23 proc. to stawka podstawowa.
- Nikt nie lubi podwyżek, ale myślę, że podwyżka VAT-u to obecnie jedyne wyjście - komentuje plan rządu Krzysztof Żukowski, kanclerz Loży BCC w Białymstoku, wiceprezes BCC. - Dobrze, że nie ruszane są pozostałe podatki czy składki ZUS. Dzisiejsza decyzja o podwyżce VAT-u jest najmniej niekorzystna zarówno dla przedsiębiorców, jak i obywateli. Co do obniżki z 7 na 5 proc. na nisko przetworzoną żywność, to jest to znakomita informacja.
Jak ocenia Paweł Kukiełka, prezes firmy Rycar w Białymstoku, wiadomości o podwyżce stawki podstawowej z 22 do 23 proc. nie robą jakiejś tragedii. Jedyna różnica to że firmy będą musiały obracać większą gotówką, bo klienci zapłacą za usługi więcej.
– Firmy prawdopodobnie będą starały się rekompensować swoje straty podnosząc ceny – potwierdza Wojciech Winogrodzki, prezes Podlaskiego Związku Pracodawców.
Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej zwracają uwagę, że te zmiany są jedynie odsunięciem problemów w czasie i w dłuższym okresie będą negatywnie wpływać dla naszego rozwoju gospodarczego.
– Podniesienie podstawowej stawki VAT oznacza nic innego jak wzrost cen dużej grupy towarów – mówi Piotr Rogowiecki, ekspert Pracodawców RP. – To z kolei stwarza poważne ryzyko podniesienia stóp procentowych. Konsekwencją tego będzie wzrost kosztów pieniądza i trudności przedsiębiorstw w finansowaniu swojej działalności.
Pracodawcy RP podkreślają, że płynące z ust rządzących zapowiedzi, że żywność nie zdrożeje, są nieprawdziwe. Żywność nie jest wytwarzana w próżni. Potrzebny jest szereg dostaw towarów i usług, które będą podlegać wyższej stawce podatku VAT. Tego efektu nie zniwelują roszady w wysokości stawek VAT na żywność nieprzetworzoną i nisko przetworzoną.
Opinia
Wojciech Winogrodzki,
prezes Podlaskiego Związku Pracodawców:
Firmy płacą VAT od różnicy tego, co kupują a sprzedają. Na przykład firma prowadząca usługi księgowe nic nie kupuje, ale gdy wykona usługi za 100 złotych, to od tej kwoty zapłaci ten podatek. Wynika z tego, że zamiast 22 złotych, wartość VAT-u wyniesie tutaj 23 złote. Czyli firma straci 1 procent swoich dochodow. Jeżeli przedsiębiorstwo ma rentowność na poziomie 5 procent, to spadnie ona do 4 procent.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Zgłoś nadużycie
- Wersja do wydruku



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati