Studenta zatrudnię
Mamy szczęście do pracowników, którym zależy na pracy w firmie – mówi Małgorzata Jaromska.
Studenci, stają się łakomym kąskiem dla pracodawców. Dlaczego? Bo szybko się uczą, są zaangażowani i doskonale orientują się w potrzebach rynku i firmy.
Wynajęcie mieszkania, opłacenie czesnego, bilety do rodzinnych miejscowości, imprezy - to najczęstsze opłaty, na jakie studenci przeznaczają zarobione pieniądze. Gdzie je zdobywają? I jakimi są pracownikami? Dlaczego młodzi, niedoświadczeni studenci są tak chętnie przyjmowani do pracy już w trakcie nauki?
Elastyczny pracownik
Według specjalistów z biur karier może być to związane z formą umowy o pracę, czasem godzin i stażem pracy.
– Dodatkowo studenci mogą sobie dorobić kilka złotych i zdobyć doświadczenie – mówi Marcelina Wojno z biura karier UwB.
Jednak, jak twierdzą sami pracodawcy, nie liczy się tylko stawka za godzinę, ale przede wszystkim umiejętności i podejście do wykonywanych funkcji.
– Studenci są bardzo podatni na ukierunkowanie – mówi Małgorzara Jaromska, kierownik działu kadr i wynagrodzeń firmy Promotech. – Coraz częściej przychodzą do nas naprawdę zdolne i zaangażowane osoby, które doskonale orientują się w specyfikacji i znają potrzeby firmy. Mamy szczęście do nowej kadry, ponieważ trafiają się nam osoby, po których widać, że zależy im na pracy w firmie.
Białostocki Promotech już od kilku lat współpracuje z Politechniką Białostocką.
– Co roku podpisywane są umowy o praktyki studenckie i staże – mówi Małgorzata Jaromska. – Wielu z naszych praktykantów przychodzi później do nas do pracy.
Wiedza i zaangażowanie
Również Iwona Chilimoniuk, dyrektor personalny w firmie KAN sp. z o. o., stawia na młodych, wykształconych ludzi, zainteresowanych pracą w rozwojowej firmie.
– Zależy nam na osobach, które są zaangażowane, chcą się czegoś nauczyć. Takich, które mają świadomość, że sama wiedza teoretyczna to za mało – mówi Iwona Chilimoniuk. – Że aby napisać program komputerowy na produkcję detalu, trzeba poznać maszynę, pracując na wydziale produkcyjnym. Ci, którzy to rozumieją, mają szansę na dalszy rozwój, na szkolenia i karierę. Takie osoby rzeczywiście się sprawdzają w naszej firmie – dodaje.
Firma Automatyka – Pomiary – Sterowanie SA również inwestuje w pełnych entuzjazmu młodych ludzi, w tym także studentów.
– Od wielu lat organizujemy praktyki, które są nie tylko doskonałą okazją do zdobycia nowych umiejętności, sprawdzenia w praktyce teoretycznej wiedzy zdobytej podczas studiów, ale także doskonałym startem do przyszłej kariery w branży automatyki przemysłowej – mówi Marcin Proskień, wiceprezes firmy APS.
Liczy się ambicja
Pracodawcy zgodnie przyznają, że podstawowym kryterium, według którego zatrudniają studentów, są umiejętności i wiedza.
– Liczy się to, na jakim kierunku młoda osoba studiuje lub studiowała – mówi Małgorzata Jaromska. – W naszej firmie najbardziej pożądani są studenci mechaniki i budowy maszyn, programowania i projektowania.
KAN natomiast stawia na języki.
– Poszukujemy dobrej inżynierskiej kadry, najlepiej ze znajomością języka angielskiego – mówi Iwona Chilimoniuk.
Natomiast APS stawia na pasjonatów, którzy wierzą w to, co robią, i sprawia im to przyjemność.
– Cenimy osoby, które mimo młodego wieku rozumieją aspekty automatyki przemysłowej, znają języki obce, wyróżniają się wysokimi umiejętnościami interpersonalnymi – mówi Marcin Proskień. – Dlatego też wybieramy ludzi otwartych, ciekawych świata, poszukujących nowych wyzwań, którzy zdecydowanie dążą do realizacji wyznaczonych celów.







Komentarze