Suwałki. Paliwo od dwóch tygodni tanieje we wszystkich dystrybutorach. Koniec dyktatu benzyniarzy!
Suwałki. Paliwo od dwóch tygodni tanieje we wszystkich dystrybutorach. Koniec dyktatu benzyniarzy!
Niemożliwe stało się możliwe. Pierwsi zaproponowaliśmy, jak przełamać paliwową zmowę, na którą od lat narzekali suwal-czanie. Poparli naszą inicjatywę niektórzy miejscowi radni i Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej zdecydowało się uruchomić sprzedaż etyliny 95.
Ceną znacznie przebiło konkurencję. W rezultacie, w ciągu dwóch tygodni ta ostatnia obniżyła stawki o 10 groszy na litrze. Obecnie tylko w niewielu miastach w Polsce można tankować taniej niż nad Czarną Hańczą!
Najpierw lekceważyli
PGK, które handlowało wcześniej olejem napędowym i gazem, wzbraniało się przed ustawieniem dystrybutorów z etyliną. Twierdziło, że jest to związane ze sporymi kosztami.
– Nie wiadomo, czy się zwrócą – mówił Janusz Krzyżewski, prezes firmy. Poskutkowała dopiero interwencja radnych.
Od dwóch tygodni kierowcy bez przeszkód na ulicy Sejneńskiej mogą tankować etylinę 95.
Są zadowoleni.
– Trochę daleko, ale warto tu przyjechać. Wreszcie skończyło się to złodziejstwo – twierdzą.
Wcześniej, jak informowaliśmy, ceny paliw w Suwałkach dyktowali potentaci, czyli Orlen i Statoil. Rzecznicy firm odpowiadali, że tak musi być, bo miasto przygraniczne i obowiązują specyficzne zasady.
Zobacz także. Naprawa samochodów. To nie jest łatwy biznes
Prawie najtaniej
Przed dwoma tygodniami, gdy ruszała sprzedaż etyliny w PGK, konkurencja inkasowała za litr o 17 groszy więcej. W czwartek ta różnica wynosiła już tylko 7 gr. – Najpierw nas zlekceważyli, ale okazało się, że przedwcześnie – uważa J. Krzyżewski. – Później chyba pogodzili się i zaczęli obniżać ceny.
Efekty widać na każdej stacji. Stawki za litr etyliny zrównały się do poziomu ogólnopolskiego. Jeśli chodzi o woj. podlaskie, taniej niż w PGK można było tankować jedynie przy białostockim Auchan.
Idziemy na wojnę
– Mamy coraz więcej klientów, już przebiliśmy popularnością inne stacje – mówi J. Krzyżewski. Prezes PGK zaznacza, że spółka nie zamierza dokładać do interesu, ale nie dąży też do maksymalizacji. Stacja przy Sejneńskiej wydłużyła właśnie czas pracy, jest czynna także w niedziele.
– Niestety, jeszcze nie przez całą dobę, bo to wiąże się ze sporymi kosztami – dodaje prezes. Nie ukrywa natomiast, że odebrał kilka anonimowych telefonów z pogróżkami: – Sugerowano mi, żebym się uspokoił z tymi cenami, bo mój samochód już nie będzie ładny. Chyba nie dzwonili kierowcy...
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Zgłoś nadużycie
- Wersja do wydruku



Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati