Z regionukomentarze (8)

Szkolenia dla stomatologów. Dentomax - pomysł na biznes Anny Klimczuk z Białegostoku.

Kiedy kilka lat temu na lekarzy nałożono obowiązek stałego dokształcania się oraz zbierania punktów, które to poświadczają, okazało się, że brakuje na rynku firm organizujących szkolenia właśnie dl

  • 2011-01-25, 23:21

    Rodzice dali pieniądze, ojciec pomógł rozkręcić, załatwił formalności, siedzi w tej branży, znajomości... ja tu nie widzę jakiegoś szalonego sukcesu. Facet jeździł za granicę za pieniądzem, rodzice nie mogli pomóc, zaczynał od swojego biznesu w garażu, sam pozyskiwał klientów, zarobione pieniądze przeznaczał na rozwój firmy, tonął w kredytach i żył jak na szpilkach, ryzykował wszystko i teraz ma na stare lata dużą firmę produkcyjną- to jest sukces, jak sam pomału do wszystkiego dochodzisz. Ja też mam dużo fajnych pomysłów ale nie ma po prostu środków na sfinansowanie tego ani dobrego klienta na początek, dzięki któremu mógłbym wziąć kredyt i się rozkręcić. Jak ktoś mi da kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy i chociaż na początku zbyt to będę zbijał kokosy! Mało to takich przypadków, że rodzice coś rozkręcą dziecku? Nie mówię, że to źle, bo fajnie jeżeli ktoś ma taką możliwość, ale już bez przesady żeby tak się afiszować.

  • 2011-01-26, 07:28

    zwykła nienawiść i zazdrość! typowe dla polaków - obsmarować, wyzwać bo coś osiągnęli

  • 2011-01-26, 08:43

    przedmówca ma rację, nie jest wielką sztuką i niesamowitym osiągnięciem rozkręcić firmę dzięki pieniądzom i kontaktom rodziców, trzeba być wyjątkowo zdolnym, żeby zepsuć taką możliwość. Wymyślić biznes i rozkręcić go od zera samodzielnie ponosząc ryzyko swoich decyzji - to jest coś!

  • 2011-01-26, 09:31

    Napisałem przecież: "Nie mówię, że to źle, bo fajnie jeżeli ktoś ma taką możliwość". Chodzi mi o to, że dużo jest takich osób, którym rodzice rozkręcili biznes, a sukces to dojść do wszystkiego samemu. Ja nie krytykuje tej kobiety w żadnym zdaniu mojej wypowiedzi. Czy zazdrość? Raczej poczucie tego, że też chciałbym jak ta pani mieć kiedyś własną firmę, to może w tym kontekście zazdrość, ale zdrowa, na pewno nie przecieka mi przez zęby zawiść. Źle zrozumiałeś treść mojej wypowiedzi.

  • 2011-01-26, 08:49

    pamitaj, że zawsze mogła po prostu jak typowa nastolatka ciągnąć kasę od rodziców i balować, szaleć nie myśleć o przyszłości... Sztuką jest również wykorzystać szanse, która się ma... Szacunek za chęci i pomysł oraz życze powodzenia :)

  • 2011-01-26, 11:33

    Ale popatrz na to kolego w zupelnie inny, rozsadny sposob.

    To, ze bohaterka artykulu otrzymala pierwsze pieniadze od rodzicow, a ojciec pracuje w branzy stomatologicznej - ok, miala teoretycznie latwiej. Natomiast trzeba spojrzec tez na to, ze kazda taka osoba moze albo dobrze wykorzystac i rozwinac posiadany potencjal, albo pojsc z torbami. Jej sie jednak udalo i z tego trzeba sie cieszyc, a nie zazdroscic. Poza tym, w Polsce przyjelo sie, ze za wiekszy sukces uznaje sie sukces od 0 do miliona niz od miliona do dziesiatek milionow. A w obu przypadkach mozna albo zrobic cos dobrze, albo zepsuc. Kwestia szczescia, talentu, predyspozycji itp.

    Mniej emocji, wiecej faktow w ocenianiu innych ludzi - polecam. :-)

  • ~xxx 2012-06-20, 21:56

    Najbardziej podoba mi się to że ten niby wywiad, zostal napisany przez piarowieca jej ojca. No po prostu porażka, co za ściema. Czy ona nie umie sama się wyslowić? Gdzie tu mowa o sukciesie jak się komuś załatwia taki artukuł w gazecie.

  • ~bulga 2014-10-20, 11:05

    Moim specjalistą jest dentysta legionowo. Wiem jakie są różnice pomiędzy różnymi specjalistami. Bywa, że nie można się doprowadzić o podstawy, a już największym problemem jest traktowanie dziecka jak dorosłego pacjenta. Akurat Dentlux jest przygotowane pod dzieci - u nich wszystko wygląda dobrze, mają odpowiednie sale, podejście do dzieci. To było jedyne miejsce w którym nasza córka otworzyła usta...