Szkolenia. Nie chcemy podnosić kwalifikacji

14:51 pt. 10-07-2009 — marylas

A A A

Szkolenia. Nie chcemy podnosić kwalifikacji

Barbara Wacławska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku: Ustawodawca chyba nie do końca przemyślał przepisy dotyczące dofinansowywania. Bo pieniądze na szkolenie można dostać tylko wtedy, gdy zajęcia dokształcające będą trwać minimum 30 godzin

Dotacje na szkolenia i studia podyplomowe przysługują również pracującym. Jednorazowo można starać się o 9,6 tys. złotych.

Od 1 lutego starosta może pracownikowi, który skończył 45 lat, dofinansować szkolenia podnoszące jego kwalifikacje zawodowe lub pozwalające nabyć całkowicie nowe umiejętności. Pracownicy lepiej wykształceni i z większymi kwalifikacjami mają większe szanse na utrzymanie dotychczasowej lub zdobycie nowej pracy.

Do wzięcia jest kwota odpowiadająca trzem średnim pensjom (czyli w sumie prawie 10 tys. zł). Wnioski o dofinansowanie pracownicy powinni składać w powiatowych urzędach pracy.
– My przyjęliśmy zasadę, że finansujemy do 80 proc. szkolenia czy studia podyplomowe – mówi Barbara Wacławska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku.
Tych pieniędzy szkolący się pracownicy nie muszą zwracać.

Nikt nie chce się szkolić

Jednak mimo to nikt jeszcze nie złożył wniosku o dofinansowanie szkoleń. Do urzędu nie zgłaszają się też pracodawcy, którzy chcieliby podnieść kwalifikacje swoich pracowników. Są za to chętni na studia podyplomowe, do których również urząd pracy może dopłacić.

Jednak wszyscy mają jeszcze szansę

– W tym roku na szkolenia (również dla osób bezrobotnych) i podnoszenie kwalifikacji dostaliśmy 2,5 mln złotych plus 270 tys. złotych z Europejskiego Funduszu Społecznego – mówi Barbara Wacławska. – Te pieniądze rozdysponowaliśmy już niemal w całości. Ale złożyliśmy wniosek do ministerstwa o dodatkowe fundusze. Lada dzień powinna być decyzja, czy je dostaniemy.
 

Barbara Wacławska,
dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku:
Ustawodawca chyba nie do końca przemyślał przepisy dotyczące dofinansowywania. Bo pieniądze na szkolenie można dostać tylko wtedy, gdy zajęcia dokształcające będą trwać minimum 30 godzin w tygodniu. Myślę, że ludziom pracującym trudno byłoby pogodzić pracę z tak długim szkoleniem. Jeśli chcieliby spełnić te wymogi, na pracę i dokształcanie musieliby poświęcić około 14 godzin dziennie!

(agsa)
Nie oddano jeszcze żadnego głosu