Zakładamy firmę. Nadal w bólach

06:30 czw. 02-04-2009 — maryla

A A A

Zakładamy firmę. Nadal w bólach

Teraz jest znacznie więcej formalności przy rejestracji firmy niż wcześniej – uważa suwalczanka Elżbieta Wrocławska

Jedno okienko to fikcja. Żeby założyć firmę, wciąż trzeba się nachodzić – mówi Łukasz Kurzyna z urzędu miasta w Suwałkach.

 

Znowu narobili nam problemów szanowni urzędnicy. Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a tymczasem nie wiem, za co się łapać – z przerażeniem mówi Elżbieta Wrocławska. – Jest więcej chodzenia i zamieszania niż dotychczas. Nie spodziewałam się aż tylu zawiłości.

Wycieczki do urzędów
Według pracowników urzędu miasta, jak i zainteresowanych prowadzeniem własnej firmy, idea zmian w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, to trafiony pomysł.
– Szkoda tylko, że nikt tego nie dopracował – mówi Łukasz Kurzyna, naczelnik wydziału polityki społeczno-gospodarczej suwalskiego ratusza.
Główne zamierzenia były takie, że w jednym miejscu będzie można załatwić wszelkie potrzebne formalności w związku z zakładaniem nowej firmy. Tymczasem w urzędzie miasta lub gminy można złożyć tylko wniosek oraz ubiegać się o wpis do ewidencji. Reszta wygląda tak, jak dawniej. Wycieczki do urzędu skarbowego i ZUS wciąż są nieuniknione.
– Prowadziliśmy rozmowy z dyrektorami innych urzędów w celu przyspieszenia procedury, jednak póki co, nie jesteśmy w stanie „jednego okienka” wprowadzić w życie – mówi Łukasz Kurzyna.

Wszystko bezpłatnie
Elżbieta Wrocławska zamierza otworzyć kwiaciarnię. Obawia się, że w „Anturium” kwiatów prędko nie sprzeda, skoro formalności zabierają jej aż tyle czasu.
– Dawniej firmę można było założyć nawet w ciągu jednego dnia. Teraz trwa to o wiele dłużej i jest bardziej skomplikowane – dodaje Kurzyna.
Urzędnicy zamiast sprawdzać wnioski i przesyłać je dalej do innych jednostek, całymi dniami pomagają petentom wypełniać formularze. Kiedyś była to jedna kartka, a obecnie aż sześć. Wymaga się też wielu nowych informacji.
Na szczęście, oprócz wielu zawiłości są też pozytywne strony najnowszych zmian w ustawie. Według starych zasad za wpis do ewidencji trzeba było zapłacić sto złotych, a za każdą, najmniejszą zmianę danych nawet 50. Teraz nie płacimy już nic.
W jednym miejscu można też zawiesić działalność.
 

Lidia Malinowska
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 vote)