A A AZ regionukomentarze (2)

Zambrów. Inspektor wstrzymał budowę galerii "Bem".

Inspektor budowlany jedną decyzją może zniszczyć mój biznes – mówi Jan Polakowski, właściciel galerii „Bem”. I zapowiada, że będzie walczył o jak najszybsze doprowadzenie inwestycji do końca.

Fot.: P. Chojnowski

Inspektor budowlany jedną decyzją może zniszczyć mój biznes – mówi Jan Polakowski, właściciel galerii „Bem”. I zapowiada, że będzie walczył o jak najszybsze doprowadzenie inwestycji do końca.

Kiedy otwarcie? Kończymy już niemal prace. Ale widzi pan, co się dzieje, dlatego na razie nie sprecyzuję – opowiada zambrowski przedsiębiorca Jan Polakowski, oprowadzając po budowanej przez niego Galerii Handlowej „Bem” na rogu ul. Mazowieckiej i Magazynowej.

Trwają tu już prace przy wykańczaniu wnętrz. Robotnicy kładą luksusowe granitowe płytki. Stoją już schody ruchome, na zapleczu zamontowane są chłodnie. Ale lada dzień prace mogą stanąć.

Już szykują zażalenie
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Jarosław Cwalina pod koniec września wydał postanowienie o wstrzymaniu budowy galerii – jak nam tłumaczy – „z powodu istotnych niezgodności z projektem”.
Chodzi m.in. o dobudowanie tarasu, gdzie miałaby mieścić się restauracja. Firma państwa Polakowskich jeszcze nie odebrała postanowienia. Po dwóch próbach doręczenia i tak zacznie ono obowiązywać. Jan Polakowski już zapowiada złożenie zażalenia.
– Jako inwestorowi przysługuje mi prawo do zmian – tłumaczy.
I podkreśla, że wszystko odbywa się zgodnie z przepisami. Budowa pergoli zyskała akceptację projektanta i jako tzw. zmiana nieistotna (równie w opinii zespołu rzeczoznawców) nie wymagała nowych uzgodnień, bo nie miała wpływu na konstrukcję i statykę budynku. Zmianą istotną jest z kolei zadaszenie pergoli, a na to złożony został do starostwa projekt zastępczy, który obejmuje „przekształcenie” już zrealizowanej pergoli w pomieszczenia o przeznaczeniu gastronomicznym.
Inwestor zarzuca też inspektorowi szereg nieścisłości i błędów w uzasadnieniu postanowienia (m.in. chybiony jest zarzut, iż roboty sanitarne prowadzone są bez inspektora nadzoru).

Sprawa ma drugie dno
Jan Polakowski nie ma wątpliwości, w czyim interesie działa inspektor Cwalina. Ma on bowiem udziały w spółce przewozu osób razem z innym przedsiębiorcą, którego z kolei druga spółka realizuje budowę galerii handlowej w Zambrowie. Siedziby obu spółek mają ten sam adres.
– Nie ma to w tej sprawie znaczenia – komentuje zarzuty Polakowskiego Jarosław Cwalina. – My tę kontrolę przeprowadziliśmy na wniosek prokuratury, do której wpłynęło zawiadomienie o rozbieżnościach między oferowaną powierzchnią wynajmu, a tą wynikającą z projektu.

Galeria „Bem” o łącznej powierzchni ponad 17,5 tys. m kw. jest już w znacznej części skomercjalizowana. Parter – w 94 proc., a piętro – w połowie. Znajdą się tu sklepy znanych marek: MarcPol, Media Expert, CCC, Deichmann, Greenpoint, House, Top Secret, czy apteka Bliska.
Pojawił się też operator punktu gastronomicznego, stąd opisywane zmiany, które zakwestionował właśnie inspektor.

Polakowski sprawę widzi jasno: to bezwzględna wojna o operatorów, ocierająca się o korupcję. A walkę wygra galeria, która powstanie pierwsza. Biznesmen złożył zawiadomienie do prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Inspektor Cwalina twierdzi, że jego udziały w spółce transportowej nie są żadną tajemnicą.
– Corocznie składam oświadczenie majątkowe do starostwa. Do tej pory problemów nie było – zaznacza.

Więcej na temat: zambrów, inwestycja, Galeria Bem

Komentarze (2)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.