I gdzie tu kryzys?

Dziś, czyli w niedzielę, 8 marca, byłem w dwóch białostockich hipermarketach -spożywczym i budowlanym. Takich tłumów nie widziałem od świąt Bożego Narodzenia. Czy naprawdę w Polsce jest kryzys?

Zapraszam do dyskusji. 

kryzys

jestem ciekawy ile zarabia zdziwiony autor bo gdyby za swoja prace dostal 1200 zl i mial do zaplacenia gore rachunkow to by sie nie dziwil, po drugie-to gdzie ludzie maja robic zakupy w mareketach jest najtaniej choc za badziewie pozdrawiam b

Re:

I agree with you anymore. I have been talking with my friend about, he though it is really interesting as well. Keep up with your good work, I would come back to you. custom writing

To prawda, ludzi w

To prawda, ludzi w hipermarketach tłum. Ale to chyba dobrze. Więcej zakupów, to potrzeba produkcji, a to z kolei potrzeba zatrudniania ludzi. I o to chyba tutaj chodzi, żeby nie straszyć kryzysem, bo... Pomyślmy, co by było, gdyby nagle zjklepy zaczęły świecić pustkami, a loudzie zamiast wydawać pieniądze trzymaliby je wyłącznie w skarpetach?

Nie przesadzaj

Jak chcesz o kryzysie rozmawiać tylko na podstawie hipermarketów, to szkoda gadać. Popytaj się przedsi,ębiorców, a zrozumiesz, że powoli zaczyna byc to problem

Polacy - naród kupujących

Ja się ni dziwię, że tak dużo kupujemy, przez lata komuny pragneliśmy jakichkolwiek zakupów, a teraz nie możemy przestać

kryzys

A kryzys dlatego, że Polska nie eksportuje a importuje .

Co z tego, że kupują, jak to w znacznej części chińszczyzna

którą tylko przewalają przez składy zachodnie hipermarkety.

biedni przedsiębiorcy ;) bardzo biedni

brawo no pewnie,
-super fury,
- wczasy za granicą
-dzieciaki w prywatnych szkołach
a pracownik najniższa krajowa nie stać na wyjazd pod namiot na pole biwakowe 5 razy ogląda każdą zarobioną złotówkę
ktoś na to zapiepsza
to rzeczywiście rozumiem i naprawdę współczuję
jeszcze trochę to wmówią wszystkim że najniższa krajowa to dla nich zbyt duży wydatek

Mapira