I gdzie tu kryzys?

Dziś, czyli w niedzielę, 8 marca, byłem w dwóch białostockich hipermarketach -spożywczym i budowlanym. Takich tłumów nie widziałem od świąt Bożego Narodzenia. Czy naprawdę w Polsce jest kryzys?

Zapraszam do dyskusji. 

To prawda, ludzi w

To prawda, ludzi w hipermarketach tłum. Ale to chyba dobrze. Więcej zakupów, to potrzeba produkcji, a to z kolei potrzeba zatrudniania ludzi. I o to chyba tutaj chodzi, żeby nie straszyć kryzysem, bo... Pomyślmy, co by było, gdyby nagle zjklepy zaczęły świecić pustkami, a loudzie zamiast wydawać pieniądze trzymaliby je wyłącznie w skarpetach?

Nie przesadzaj

Jak chcesz o kryzysie rozmawiać tylko na podstawie hipermarketów, to szkoda gadać. Popytaj się przedsi,ębiorców, a zrozumiesz, że powoli zaczyna byc to problem

Polacy - naród kupujących

Ja się ni dziwię, że tak dużo kupujemy, przez lata komuny pragneliśmy jakichkolwiek zakupów, a teraz nie możemy przestać

kryzys

A kryzys dlatego, że Polska nie eksportuje a importuje .