- Firmy będą zmuszone szukać kolejnych oszczędności, więc pracownicy muszą nastawić się, że mogą nie tylko nie dostać podwyżek, ale także na cięcia dotychczasowych wynagrodzeń, a w najgorszym przypadku nawet utratę zatrudnienia - mówi Wojciech Nagel, ekspert ds. ubezpieczeń społecznych i pracy w Business Centre Club.