jestem inżynierem budownictwa lądowego, w trudnych czasach imałem się różnych zajęć. I powiodło mi się. Mam wspaniałą rodzinę, ukochaną osobę, zdrowie też dopisuje. Czuję się potrzebny, a zatem spełniony.
zdecydowanie moja rodzina - to w życiu najważniejsze.
nie znam swoich zalet. Wiem za to o kilku wadach.
podróże i zbieranie dzwonków. Mam chyba największą na świecie kolekcję 4 tys. dzwonków ze 120 krajów, które odwiedziłem.
zobaczyć miejsca, w których jeszcze nie byłem. I choć Afrykę odwiedzałem wielokrotnie, chciałbym pojechać do samego serca tego kontynentu. No i doczekać lotniska w Białymstoku. Nieważne gdzie - na Krywlanach czy w Topolanach - byle było, bo miasto i region na to zasługują.
będę, a przynajmniej liczę na to, prezesem Podlaskiego Klubu Biznesu na emeryturze. Poza tym szczęśliwym dziadkiem moich czterech wnuków. I spokojnym człowiekiem.

Brak komentarzy...