Udzialowiec-pracownik firmy brokerskiej,gielda papierów wartościowych/lata1980-1995/ w państwach Beneluxsu. W latach 1981-1995 współpraca i prowadzenie stowarzyszeń pomocy dla Polski/szpitale, domy dziecka,domy opieki społecznej oraz indywidualnej ludności/ a w szczególności polskich dzieci.W tych latach finansowalam i organizowałam wakacje w Holandii dla dzieci z rodzin potrzebujacych z mojej organizacji”Poolse kinderen naar Loosdrecht”. Podsumowując ten okres zostaly wysłane transporty medyczno-żywnościowe w milionach /w tym czasie w guldenach /oraz ponad 300 dzieci na obozach wakacyjnych. Od 1997 corocznie organizuje wigilie /200 osób/ oraz paczki świąteczne dla rodzin potrzebujących oraz bezdomnych. Z końcem roku 1996 przejełam zarządzanie spółką TOR.SA. Firma była na skraju bannkructwa. Dzięki zmianie profilu działalności firmy istnieje ona do dzisiaj, zostały pokonane trudności w pozyskiwaniu obcych kapitałów na działalność firmy. Poprawie uległa płynność finansowa firmy. Na dzień dzisiejszy jest to firma, która jest znana w Białymstoku jej prezentacja jest coraz lepsza i widoczna. Posiadając duży zasób pomieszczeń i miejsc parkingowych w niedługim czasie otwieramy następne lokale pod usługi medyczne. Efektowność odremontowanych obiektów cieszy oczy nie tylko nasze ale również otoczenie.
Szacunek ludzi z różnych zakątków świata w stosunku do mnie jako kobiety, przyjaciela oraz partnera w biznesie. Sukcesem też jest dla mnie uśmiech szczęśliwego na tą chwilę dziecka oraz uznanie mojej pracy charytatywnej przez nadanie mi Honorowego Obywatela Miasta Koła oraz innych form podziękowań od różnych instancji.
Jestem osobą zdecydowaną ,kompetentną, niekonfliktową .Kocham życie i ludzi. Czerpię naukę z każdej chwili i każdego przeżytego dnia.
Zółty, zielony, kolory ciepłe-pastelowe
Jest ich wiele. Naturalnie nasz polski rosół ze swoiskim makaronem a na miejscu drugim ostrygi z lemonem i naturalnie z dodatkiem schłodzonego dobrego szampana
Przede wszystkim moja rodzina, a potem podróże, podróże...
Trudna sprawa, ponieważ jestem realistka i w zasadzie mam wszystko. Jedno co mi sie marzy to być szczęsliwą i wyruszyć w rejs statkiem na Antarktydę
Myślę że bedę realizować nadal moje plany tak w Polse jak i poza jej granicami.

Brak komentarzy...