z wykształcenia jestem technikiem budowy maszyn, w branży cukierniczej od 1979 r., a działalność na własny rachunek zaczynałem w końcówce "epoki" Gierka (najpierw była to spółka, później już samodzielnie prowadziłem zakład); jestem właścicielem jednego z najstarszych w Łapach zakładów rzemieśliniczych; w branży cukierniczej jestem samoukiem, doświadczenie zawodowe zdobywałem z lektury literatury fachowej, podczas szkoleń, kończyłem też różne szkoły, kursy; od ponad 15 lat posiadam tytuł mistrza cukierniczego, utrzymuję kontakt z cukiernikami z Polski i Europy, jestem wiceprezesem i skarbnikiem Stowarzyszenia Cukierników i Karmelarzy RP i jako cukiernik jestem doceniany na arenie krajowej i zagranicznej - 2 lata temu byłem jurorem na Pokazie Świata w Czekoladzie, w Polsce też nieraz bywałem jurorem w wielu znaczących pokazach
to, że z małej firmy zatrudniającej 3 osoby stworzyłem firmę, która zatrudnia ponad 40 osób; ale chyba największym moim sukcesem jest to, że wyszkoliłem córkę (obecnie jest na studiach doktoranckich na SGH w Warszawie), która przejmie biznes; poza tym dużym sukcesem jest to, że jesteśmy postrzegani w kraju jako firma produkująca wyroby trudne technologicznie w oparciu o naturalne surowce
pracowitość i chęć do nauki; wyznaję zasadę, że jeśli coś robię to dobrze, albo bardzo dobrze, nigdy byle jak - bo klienta zdobywa się latami, a traci w ciągu chwili
różowy (odcień pomiędzy czerwienią a różem)
prawdziwy polski, tłusty bigos - gotowany kilka dni i cała gama wyrobów cukierniczych (w tym bułeczka z nadzieniem owocowym)
fotografia (jako jeden z pierwszych cukierników w kraju miałem profesjonalne studio fotograficzne i jako jeden z pierwszych wprowadziłem fotografię jadalną - na tortach)
napisać książkę cukierniczą; przekazać wiedzę, którą zdobywałem przez 30 lat
myślę, że przekażę zarządzanie firmą córce, a ja wrócę "do stołu", czyli na produkcję - zajmę się tym, co najbardziej lubię
Brak komentarzy...