Pracę zaczynałam w Instalu, później przez rok byłam bezrobotna - w tym czasie robiłam studia podyplomowe na Politechnice Białostockiej (kierunek Organizacja i Zarządzanie), po ich ukończeniu nikt nie chciał mnie zatrudnić, wiec założyłam własną firmę
18 lat istnienia firmy Wimar (jest moim trzecim dzieckiem), ale największym sukcesem jest moja rodzina
kreatywność, mam bardzo dużo pomysłów
ekri
gołąbki i kaczka, która wychodzi mi rewelacyjnie
lubię grać w brydża (towarzysko), tańczyć, podróżować
zrealizować w woj. podlaskim inwestycję, jakiej jeszcze nikt nie zrealizował; mam konkretne plany, ale na razie nie chcę zdradzać co to będzie
nadal bardzo szczęśliwa i nadal będę mieć masę pomysłów
Brak komentarzy...